Kategoria  |  Nasz Codzienny Chleb

Zgliszcza i Pan Bóg

Mark i Nina długo trwali w modlitwie o Bożą wolę co do ich dalszego życia, aż w końcu zdecydowali się na przeprowadzkę do centrum miasta. Kupili stary dom i rozpoczęli w nim gruntowne prace remontowe. Niedługo potem, nie wiadomo skąd, nadeszła burza. Mark napisał do mnie sms-a: „Dziś rano mieliśmy niespodziankę. Tornado, które przeszło przez miasto, zniszczyło doszczętnie nasz remontowany dom aż do fundamentów. Bóg coś szykuje...”

Każdy potrzebuje nauczyciela

Gdy mój nowy przełożony zaprosił mnie do swojego biura, poczułam się w jakiś sposób zagrożona, gdyż jego poprzednik prowadził firmę twardą ręką i często doprowadzał swoich podwładnych do łez. Teraz zastanawiałam się, w jakim stanie emocjonalnym będę po rozmowie z nowym szefem. Okazało się, że moje obawy były przedwczesne, gdyż powitał mnie ciepło i zagaił rozmowę prosząc, bym opowiedziała coś o sobie. Słuchał uważnie, z życzliwością, a dzięki jego łagodnym słowom wiedziałam, że naprawdę mu zależy. Z czasem stał się moim mentorem, a później nawet przyjacielem.

Ręce kierowcy ciężarówki

Otrzymałem szokującą wiadomość ze szpitala, gdzie przebywał mój ojciec. Po pokonaniu raka prostaty, zdiagnozowano u niego raka trzustki. Do tej pory ojciec opiekował się mamą, również cierpiącą na przewlekłe choroby. Teraz oboje potrzebują opieki.

Dla kogo ta parada?

Niedawno miałem okazję zobaczyć pewien obraz, który rozśmieszył mnie do łez. Otóż w Meksyku, na jednej z szerokich ulic, zebrały się tłumy ludzi, oczekujących na przejazd papieża. Stały w radosnym oczekiwaniu, wymachując flagami i rzucając wszędzie konfetti. Nagle, na sam środek ulicy, wybiegł szczeniak, który chyba zgubił się w tłumie. Wyglądał na bardzo zadowolonego i z podniesionym w górę ogonem, zaczął paradować przed publicznością tak, jakby całe to wiwatowanie, było wyłącznie dla niego i z jego powodu.

Wybierz nadzieję

Należę do tych, którzy cierpią na sezonowe zaburzenie afektywne, podobnie jak miliony innych, rozsianych po całym świecie ludzi. Jest to rodzaj depresji, którą dotknięte są osoby zamieszkujące kraje o ograniczonym nasłonecznieniu, gdzie dzień trwa krótko. Czasami naprawdę boję się, że mroczna zima nigdy się nie skończy, podczas gdy tak bardzo pragnę nadejścia dłuższych i cieplejszych dni.

Modlitwa na plaży

Z okazji dwudziestej piątej rocznicy ślubu, wraz z moim mężem udaliśmy się w podróż nad morze. Podczas gdy większość czasu spędzaliśmy na plaży, mijali nas okoliczni sprzedawcy, próbujący zainteresować nas swoim towarem. Mimo dobrej reklamy, dziękowaliśmy im. Jeden ze sprzedawców, o imieniu Fernando, namawiał nas z szerokim uśmiechem na twarzy na zakup prezentów dla przyjaciół. Pomimo że nie przystaliśmy na jego propozycję, Fernando nie zniechęcił się. Po prostu spakował towar, a uśmiech wciąż nie schodził mu z twarzy. Kiedy odchodził, powiedziałam do niego: „Modlę się, aby Jezus pobłogosławił twój dzień”. Wówczas Fernando odwrócił się do mnie i powiedział: „Jezus zmienił moje życie”. Potem ukląkł między naszymi leżakami, mówiąc: „Czuję Jego obecność tutaj”, po czym zaczął opowiadać, jak kilkanaście lat temu Bóg uwolnił go od narkotyków i alkoholu.

Silny i odważny

Zamieszkujący Kostarykę mały chłopiec o imieniu Kaleb, każdego wieczoru, gdy kładł się do łóżka, był pełen obaw i strachu. Drewniany dom podczas najmniejszego podmuchu wiatru skrzypiał, przez co uaktywniały się nietoperze na strychu. Matka Kaleba umieściła wprawdzie w jego pokoju lampkę nocną, ale młody chłopiec wciąż bał się ciemności. Wtedy ojciec Kaleba wpadł na pomysł, by zawiesić kartkę z biblijnym wersetem na oparciu jego łóżka. Jego treść brzmiała: „Bądź mocny i mężny. Nie bój się i nie lękaj się, bo Pan, Bóg twój, będzie z tobą wszędzie, dokądkolwiek pójdziesz” (Jozuego 1:9). Kaleb od tej pory, każdego wieczoru przed zaśnięciem, czytał tę Bożą obietnicę, i robił tak aż do czasu, gdy poszedł na uniwersytet.

Przetrwanie suszy

Podczas ubiegłej wiosny, pewne okolice Kalifornii zostały dosłownie pokryte chwastami (Tumbleweeds—biegacze pustynne). Przyczynił się do tego silny wiatr, który przeniósł je z pobliskiej pustyni Mojave. To właśnie tam rosną i mogą dorastać nawet do dwóch metrów wysokości, rozwijając się z zatrważającą prędkością.

Niezły strzał

Kiedy Walt Disney zdecydował się na kontynuację ekranizacji kultowego opowiadania dla dzieci: Bambi, całe rodziny były zjednoczone przed ekranami w kinach. Pokolenie rodziców przeżywało wspomnienia ze swojego dzieciństwa, a ich dzieci cieszyły się wrażeniami z nowego filmu. Nic dziwnego, gdyż film ten wzbudza wiele emocji zarówno wśród starszego, jak i młodszego pokolenia, ale szczególnie wzruszająca jest scena, gdy mama młodego jelonka Bambiego zostaje zastrzelona w lesie, podczas polowania. Gdy wspominam sobie tę scenę, do dzisiaj czuję ciarki na plecach i zażenowanie, nie ze względu na Bambiego, ale ze względu na reakcję mojego syna w kinie. Podczas gdy na widok postrzału cała sala zamarła w ciszy, mój syn krzyknął: „Niezły strzał!”

Dzień pralni

Pastor Chad Graham, przemierzając samochodem biedny rejon po drodze do swojego kościoła, zaczął modlić się o swoich sąsiadów. Po drodze zauważył małą pralnię, więc zatrzymał się, by zajrzeć do środka. Okazało się, że jest pełna klientów. Jeden z mężczyzn zagadnął Grahama o żeton do obsługi suszarki. Ta mała prośba zainspirowała pastora i stała się zaczątkiem cotygodniowego „Dnia pralni” sponsorowanego przez jego kościół. Członkowie wspólnoty robią zbiórkę monet i mydła, po czym przekazują je do pralni samoobsługowej. Mając kontakt z właścicielem i klientami pralni, mogą zapraszać ich na spotkania w kościele i zacieśniać przyjaźnie.

Co złego dzieje się ze światem?

Brytyjski dziennik The Times zadał kiedyś czytelnikom pytanie: „Co złego dzieje się ze światem?” Ktoś zapytał, ile ma czasu na odpowiedź, gdyż—jak wiadomo—jest wiele złych rzeczy, które dzieją się obecnie na świecie.

Złote blizny

Japońska technika kintsugi pozwala, by potłuczona, często drogocenna porcelana mogła odzyskać swoją świetność i cieszyć oko nową formą. Technika polega na łączeniu ze sobą odłamków porcelany za pomocą specjalnego kleju, a po jego utwardzeniu spoiwa pokrywa się czystym złotem. „Naprawianie złotem” porcelany stało się zresztą inspiracją dla innych sztuk, w tym odzieżowej, gdzie łączy się złotem fragmenty ubrań. Niezależnie od tworzywa, miejsca ubytków nie są już wadą, lecz poprzez pokrycie złotem stają się atutem—wartością w nowej odsłonie.