Kategoria  |  Nasz Codzienny Chleb

Bóg nam wybacza!

Mój przyjaciel, Norm Cook, czasami zaskakiwał swoją rodzinę, gdy wracał do domu z pracy. Już w drzwiach wołał: „Bóg wam wszystko wybacza!” Nie znaczy to, że członkowie rodziny go skrzywdzili i potrzebowali jego przebaczenia. Przypominał im, że choć na pewno w ciągu dnia zgrzeszyli, dzięki łasce bożej wszystko zostało im wybaczone.

Miłe towarzystwo

Pewna starsza kobieta w domu opieki z nikim nie rozmawiała, ani o nic nie prosiła. Zdawało się, że tylko istnieje i buja się na swoim skrzypiącym, starym fotelu. Ponieważ prawie nikt jej nie odwiedzał, młoda pielęgniarka często przychodziła do jej pokoju podczas przerw w pracy. Nie zadając kobiecie żadnych pytań, ani nie próbując zmuszać jej do rozmowy, po prostu przyciągała do niej drugi bujany fotel, siadała i kołysała się wraz z nią. Po kilku miesiącach starsza kobieta powiedziała jej: „Dziękuję ci za bujanie się ze mną”. Była jej wdzięczna za towarzystwo.

Z głębokości

Uważnie obserwowałam wodę, sprawdzając, czy są jakieś oznaki kłopotów. Podczas sześciogodzinnej zmiany, jako ratowniczka czuwałam przy basenie, by zapewnić bezpieczeństwo pływającym. Opuszczenie mojego stanowiska lub rozproszenie uwagi mogło mieć poważne konsekwencje. Gdyby ktoś pływający znalazł się w niebezpieczeństwie utonięcia z powodu urazu lub braku umiejętności, musiałabym wyciągnąć go z wody i doprowadzić w bezpieczne miejsce.

Co ze sobą przywozimy?

John F. Burns spędził czterdzieści lat na relacjonowaniu światowych wydarzeń dla gazety New York Times. W artykule, napisanym na emeryturze w roku 2015, Burns przypomina słowa bliskiego przyjaciela i dziennikarza, który umierał na raka. „Nigdy nie zapomnij”—powiedział—„że nie chodzi o to, jak daleko podróżowałeś, ale co ze sobą przywiozłeś”.

Budowanie społeczności

„Społeczność” jest miejscem, w którym żyje osoba, z którą nigdy nie chciałbyś przebywać—mówi Hery Nouwen. Najczęściej otaczamy się ludźmi, z którymi najbardziej chcemy przebywać. Tworzymy wówczas klub lub klikę, a nie społeczność. Klub może stworzyć każdy. Aby jednak założyć społeczność, potrzebna jest łaska, wspólna wizja i ciężka praca.

Brak uznania

Hollywoodzkie musicale były szalenie popularne w latach pięćdziesiątych i sześćdziesiątych zeszłego wieku, a trzy aktorki—Audrey Hepburn, Natalie Wood i Deborah Kerr—zachwycały widzów swoimi czarującymi występami. Swoją atrakcyjność aktorki te w dużym stopniu zawdzięczały olśniewającemu śpiewowi, który wzbogacał ich aktorską sztukę. Ich sukcesy w filmowej klasyce były głównie spowodowane pracą Marni Nixon, która dublowała ich głosy i przez długi czas była zupełnie niezauważana.

„Naprawdę się boję . . .”

„Naprawdę się boję”. Tak brzmiała wzruszająca wiadomość nastolatki, przesłana do znajomych na Facebooku, informująca ich o nadchodzących badaniach medycznych. Groził jej szpital i seria zabiegów w mieście, oddalonym o trzy godziny od domu. Z niepokojem oczekiwała na diagnozę lekarzy, którzy próbowali odkryć źródło jej poważnych medycznych problemów.

Nasz ubiór

Lauren Winner w swojej książce pt. Wearing God (Przyobleczeni w Boga) stwierdza, że nasza odzież może w milczący sposób komunikować innym kim jesteśmy. To, co na sobie nosimy, może sygnalizować nasz zawód, społeczność, tożsamość, nastrój lub społeczną pozycję. Pomyślmy o T-shircie z napisem, o garniturze, o mundurze lub o poplamionych jeansach oraz o tym, co nam mówią. Autorka pisze: „Koncepcja, która, podobnie jak ubiór, zakłada, że chrześcijanie mogą bez słów wyrażać Jezusa, jest przemawiająca”.

Wszystko ma swój czas

Gdy ostatnio leciałam samolotem, obserwowałam matkę i dzieci, siedzące kilka rzędów przede mną. Gdy jedno z nich wesoło się bawiło, matka wpatrywała się w jego oczy, uśmiechając się do niego i głaszcząc je po policzku. Ono natomiast wpatrywało się w nią szeroko otwartymi i pełnymi podziwu oczami. Z przyjemnością przyglądałam się scenie. Była we mnie nuta żalu, gdy myślałam o własnych dzieciach i o okresie, który już minął.

Potężniejszy od wszystkich

Wodospad Iguazu na granicy Brazylii i Argentyny jest spektakularnym systemem wodnym, składającym się z 275 wodospadów na przestrzeni 2,7 kilometrów rzeki o tej samej nazwie. Na skale, wznoszącej się po brazylijskiej stronie, wyryte zostały słowa z Psalmu 93:4: „Nad szum wielkich wód, nad potężne fale morskie, mocniejszy jest Pan na wysokości”. Poniżej widnieją słowa: „Bóg jest zawsze większy niż wszystkie nasze kłopoty”.

Coś więcej niż etykietka

Pewien kościół w moim mieście ma niepowtarzalną wizytówkę, która mówi o miłości i łasce bożej do wszystkich ludzi. Widnieje na niej napis: „Jeśli jesteś świętym, grzesznikiem, nieudacznikiem, zwycięzcą”—po czym pojawia się wiele innych wyrażeń określających ludzi z problemami—„alkoholikiem, hipokrytą, oszustem, tchórzem, wyrzutkiem . . . jesteś tutaj mile widziany”. Jeden z pastorów powiedział mi: „Naszą wizytówkę wspólnie odczytujemy podczas każdego niedzielnego nabożeństwa”.

Zupełnie jak tata

Czyż nie jest to ujmujące, gdy dziecko naśladuje swoich rodziców? Jakże często widujemy w samochodach małych chłopców, którzy trzymają w rękach wyimaginowaną kierownicę, bacznie obserwując kierującego tatę, jaki będzie jego kolejny ruch.