Kategoria  |  Nasz Codzienny Chleb

Skarb w dyni

Jako młoda matka byłam zdeterminowana, aby udokumentować pierwszy rok życia mojej córki. Co miesiąc robiłam jej zdjęcia by pokazać, w jaki sposób się zmieniała i rosła. Na jednej z moich ulubionych fotografii siedzi zachwycona w pustej dyni, którą kupiłam od miejscowego gospodarza. W nadchodzących tygodniach dynia uschła, a moja córka rosła dalej i rozkwitała.

Moja prawdziwa twarz

Przez całe lata niska samoocena i poczucie wstydu z powodu mojej niepobożnej przeszłości miały negatywny wpływ na każdy aspekt mojego życia. Co będzie, jeśli inni odkryją ogrom mojej splamionej reputacji? Mimo że z Bożą pomocą zdobyłam się na odwagę i zaprosiłam na obiad liderkę organizacji religijnej, usilnie starałam się by wyglądać na doskonałą. Wyszorowałam dom, przygotowałam trzydaniowy posiłek i włożyłam na siebie najlepsze jeansy i bluzkę.

Zawsze akceptowany

Angie, po kilku latach zmagania się z nauką, została w końcu zabrana z elitarnej szkoły podstawowej i przeniesiona do „normalnej”. W Singapurze, w niezwykle konkurencyjnym środowisku edukacyjnym, gdzie uczęszczanie do „dobrej” szkoły stwarza dobrą perspektywę przyszłości, taka sytuacja dla wielu byłaby porażką.

Zabierz swoją łódź

Huragan Harvey wywołał katastrofalną powódź we wschodnim Teksasie w roku 2017. Ogromne ulewy uwięziły tysiące ludzi w ich domach. Nie byli bowiem w stanie uciec przed zalewającą ich wodą. Wiele prywatnych osób sprowadziło łodzie, które zyskały sobie miano „marynarki Teksasu”, by pomóc w ewakuacji uwięzionych mieszkańców.

Zraniony cierniem

W mój palec wskazujący wbił się cierń, wywołując krwawienie. Instynktownie cofnąłem rękę, a potem krzyczałem i jęczałem. Nie powinienem się jednak dziwić, gdyż przycinanie kolczastego krzewu bez rękawic ogrodowych było prostą drogą do tego, co mi się przydarzyło.

Modlitwa i piła łańcuchowa

Szanuję nieustraszonego ducha mojej ciotki Gladys, nawet jeśli ten duch czasami dotyczy mnie. Zmartwiłam się jednak, gdy przesłała mi mailem następującą wiadomość: „Wczoraj ścięłam drzewo orzechowe”.

Straszne i piękne rzeczy

Strach może być paraliżujący. Znamy jego przyczyny—zranienia przeszłości i wszystko, co może z łatwością przydarzyć się nam ponownie. Czasami więc tkwimy w martwym punkcie—niezdolni by zrobić krok wstecz i zbyt bojaźliwi by iść do przodu. Po prostu nie potrafię. Nie jestem wystarczająco sprytny, silny lub odważny by jeszcze raz poradzić sobie z podobną sytuacją.

Przede wszystkim zaufaj

„Nie puść mnie, tatusiu!”

Zapytaj zwierzęta

Nasze zachwycone wnuki zobaczyły z bliska odratowanego orła bielika. Wolno im było nawet go dotknąć. Gdy wolontariuszka z ogrodu zoologicznego opowiadała nam o potężnym ptaku siedzącym na jej ramieniu, zdziwiłem się na wiadomość, że jego rozpiętość skrzydeł wynosił około dwóch metrów, a mimo to, ze względu na puste kości, waży zaledwie niecałe cztery kilogramy.

On poniósł nasze ciężary

Nie ma nic dziwnego w tym, że niektóre rachunki za media są zdumiewająco wysokie. Kieran Healy z północnej Karoliny dostał rachunek za wodę, który mógłby przyprawić nas o zawał serca. Zawiadomienie stwierdzało, że musi zapłacić sto milionów dolarów! Pewny siebie, że nie zużył takiej ilości wody w zeszłym miesiącu, żartobliwie zapytał, czy może spłacać rachunek na raty.

Bezpieczny w Jego ramionach

Pogoda na zewnątrz była niepewna, a informacja w moim telefonie komórkowym przestrzegała o możliwości nagłej powodzi. Przy przystanku szkolnego autobusu zaparkowana była nadzwyczaj duża liczba samochodów z dzielnicy, gdyż rodzice zebrali się by zabrać swoje dzieci do domu. Zanim autobus przyjechał, zaczęło padać. Zobaczyłem wówczas pewną kobietę, która wysiadła z samochodu, a potem wyjęła z bagażnika parasolkę. Podeszła z nią do małej dziewczynki by ochronić ją przed deszczem w drodze do samochodu. Cóż za piękny obraz rodzicielskiej troski przypominającej mi miłość naszego niebiańskiego Ojca!

Historie o Jezusie

Będąc dziewczynką, lubiłam odwiedzać niewielką miejscową bibliotekę. Pewnego dnia, gdy przyglądałam się półkom z książkami dla młodzieży, uznałam, że mogę prawdopodobnie przeczytać je wszystkie. W moim entuzjazmie zapomniałam jednak, o jednym ważnym fakcie: na półkach regularnie pojawiały się nowe pozycje. Choć dzielnie próbowałam zrealizować swój plan, książek było po prostu zbyt wiele.