Autor

Wyświetl wszystkie

Artykuły Xochitl Dixon

Gdy życie jest ciężkie

Fizycznie, umysłowo i emocjonalnie wyczerpana, zwinęłam się w kłębek na mojej kanapie. Nasza rodzina poszła za Bożym głosem i przeprowadziła się do nowego domu położonego bardzo daleko od nas. Gdy przybyliśmy na miejsce, nasz samochód popsuł się i unieruchomił nas na dwa miesiące. Nasze rozpakowywanie skomplikowało się, gdyż mobilność mojego męża została utrudniona przez nieoczekiwaną operację kręgosłupa. Na dodatek doskwierał mi chroniczny ból. Odkryliśmy również, że nasz nowy dom ma ukryte wady, które mogły nas kosztować bardzo wiele. Nasz stary pies miał problemy zdrowotne. Mieliśmy również młodego szczeniaka, który przynosił nam wiele radości. Opiekowanie się jednak małym kudłatym kłębkiem energii wymagało większej pracy niż oczekiwaliśmy. Czułam się więc rozgoryczona. W jaki sposób miałam praktykować niewzruszoną wiarę w życiowej wędrówce pełnej przeszkód i trudów?

Największa tajemnica

Zanim uwierzyłam w Jezusa, miałam problem z Jego tożsamością. Jak mógł odpuszczać mi grzechy, skoro według Biblii może to czynić tylko Bóg? Po lekturze książki J. I. Packera pt. „Poznanie Boga” odkryłam, że nie jestem osamotniona w moich zmaganiach. Packer sugeruje, że dla wielu niewierzących „oszałamiającym stwierdzeniem jest to, że Jezus z Nazaretu był w pełni Bogiem, a jednocześnie człowiekiem”. Jest to prawda, dzięki której zbawienie stało się możliwe.

Potajemne podarunki

Kim przez długi czas, miesiąc po miesiącu, walczyła ze śmiertelną chorobą. Jej przyjaciele byli wdzięczni, że Bóg, mimo złej diagnozy, darował jej kolejne dni życia. Pewna anonimowa osoba przez wiele miesięcy wysyłała jej przepiękne bukiety kwiatów. Niemal każdego miesiąca witał ją duży wazon pełen konwalii, różowych tulipanów i żółtych żonkili, wśród których ukryty był bilecik z notatką: „Jezus Cię kocha”. Kim udostępniła zdjęcia na Facebooku. Kwiaty i notatki z biblijnymi tekstami były dla niej Bożym wyrazem miłości podczas trudnego czasu zmagania się z chorobą

Obmyty w miłości

Pewna wspólnota chrześcijańska znalazła okazję, by wyrazić Bożą miłość w praktyczny sposób. Jej członkowie zebrali się w lokalnej pralni samoobsługowej, by pomóc miejscowej ludności, a zwłaszcza osobom biednym. Prali, prasowali i układali ubrania, a niekiedy przygotowywali gorący posiłek lub torby z artykułami spożywczymi.

Żyj dniem dzisiejszym

C. S. Lewis w swojej książce Chrześcijaństwo po prostu napisał: „Bóg prawie na pewno nie istnieje w czasie. Jego życie nie składa się z chwil, które następują po sobie, jedna po drugiej... Zarówno godzina 10:30, jak i każda inna chwila od początku świata zawsze jest dla Niego teraźniejszością”. Okresy oczekiwania wciąż jednak wydają się nam nie mieć końca. Kiedy jednak uczymy się ufać Bogu, wiecznemu Stwórcy czasu, możemy zaakceptować fakt, że nasze kruche istnienie jest bezpieczne w Jego rękach.

Szczere podziękowania

Przed pierwszą rozmową kwalifikacyjną naszego syna, Xaviera, mój mąż, Alan, wręczył mu cały plik kartek z podziękowaniami, które ten miał powysyłać po spotkaniu się z potencjalnymi pracodawcami. Udawał następnie, że jest rekrutantem, wykorzystując swoje kilkudziesięcioletnie doświadczenie jako menedżer w zadawaniu pytań Xavierowi. Po odegraniu swojej roli, nasz syn włożył kilka egzemplarzy CV do folderu. Uśmiechnął się, gdy Alan przypomniał mu o kartkach. „Wiem”—powiedział. „Szczere podziękowania wyróżnią mnie wśród wszystkich kandydatów”.

Nigdy nie trać nadziei

Moja przyjaciółka otrzymała od swojego lekarza diagnozę raka. Zadzwoniła do mnie i ze szlochem w głosie wyraziła troskę o swojego męża i małe dzieci. Podzieliłam się tą pilną wiadomością z naszymi wspólnymi przyjaciółmi, których też poprosiłam o modlitwę w jej intencji. Niedługo potem przyjaciółka zasięgnęła porady u innego lekarza. Ten zachęcił ją, by nigdy nie rezygnowała z nadziei i powiedział, że jego zespół uczyni wszystko, co tylko możliwe, by jej pomóc. Choć niektóre dni były dla mojej przyjaciółki bardzo trudne, to postanowiła skupiać się na Bogu zamiast na przeciwnościach. Nigdy się nie poddała.

Żyj jak wojownik

Osiemnastoletnia Emma wiernie opowiada o Jezusie w mediach społecznych, mimo że jest krytykowana za swoją radość i entuzjastyczną miłość do swojego Pana. Niektórzy atakują ją za jej fizyczny wygląd. Inni przypisują jej brak inteligencji z powodu jej gorliwej wiary. Mimo że przykre słowa głęboko ranią jej serce, nie przestaje rozpowszechniać ewangelii z odwagą i miłością do Chrystusa i bliźnich. Czasami odczuwa jednak pokusę, by oceniać swoją tożsamość i wartość według krytycznych słów innych ludzi. Gdy tak się dzieje, prosi Boga o pomoc, modli się za swoich prześladowców, rozmyśla nad Pismem Świętym i nabiera odwagi i pewności siebie dzięki Duchowi Świętemu.

Wpisz swoje imię

Glenys Nellist w swojej książce Boże listy miłosne zachęca dzieci do rozmów z Bogiem w bardzo osobisty sposób. Zamieszcza w niej listy od Boga i puste miejsce do wpisywania imienia dziecka pod każdą biblijną historią. Osobisty stosunek do Pisma Świętego pomaga młodym czytelnikom zrozumieć, że nie jest ono tylko książką z opowiadaniami. Dzieci uczą się, że Bóg pragnie nawiązać z nimi relację i przemawia do swoich umiłowanych czytelników przez swoje Słowo.

Cokolwiek czynimy

C. S. Lewis w książce Zaskoczony radością, wyznał, że nawrócił się na chrześcijaństwo w wieku 33 lat, „wierzgając, walcząc, obrażając się i rzucając spojrzeniami na wszystkie strony, by znaleźć drogę ucieczki”. Wbrew wewnętrznym oporom, wadom i przeszkodom, jakich doświadczał, Bóg przemienił go w odważnego i twórczego obrońcę wiary. Lewis głosił Bożą prawdę i miłość, pisząc poruszające eseje i nowele, które wciąż są czytane, studiowane i rozpowszechniane ponad 55 lat po jego śmierci. Jego życie odzwierciedlało przekonanie, że człowiek „nigdy nie jest zbyt stary, by wyznaczać sobie nowe cele i marzenia”.

Żyj, módl się i kochaj

Jesse Owens—gwiazda lekkoatletyki—będąc pod wpływem wierzących rodziców, prowadził życie odważnego człowieka wiary. Podczas olimpiady w Berlinie w roku 1936 roku, jako jeden z niewielu afroamerykańskich członków drużyny USA, otrzymał cztery złote medale w obecności pełnych nienawiści faszystów i ich przywódcy—Hitlera. Zaprzyjaźnił się on z niemieckim sportowcem Luzem Longiem. W atmosferze nazistowskiej propagandy, fakt wiary Owensa wywarł wpływ na życie Luza. Ten drugi napisał później do amerykańskiego sportowca: W tamtej chwili w Berlinie, gdy pierwszy raz z tobą rozmawiałem, kiedy skłoniłeś swoje kolana na murawie stadionu, wiedziałem, że się modlisz…Wydaje mi się, że uwierzę w Boga”.

Świętowanie Bożej kreatywności

Gdy muzyka wypełniła audytorium kościoła, na scenie pojawił się Lance Brown—artysta cierpiący na daltonizm. Stanął przed dużym, białym płótnem plecami do zgromadzonych, zanurzył pędzel w czarnej farbie i płynnymi ruchami namalował krzyż. Kolejnymi pociągnięciami pędzla i dłoni stworzył na żywo obrazy ukrzyżowania i zmartwychwstania Chrystusa. Pokrywał duże fragmenty płótna czarną farbą, dodawał niebiesko-białą, by zakończyć abstrakcyjne dzieło w niecałe sześć minut. Potem podniósł płótno, odwrócił do góry nogami i odsłonił ukryty obraz—pełną współczucia twarz Jezusa.