Autor

Wyświetl wszystkie
Amy Boucher Pye

Amy Boucher Pye

Jeden zabawny fakt z Twojego życia? – Kiedy studiowałam na uniwersytecie, było to w stanie Washington, miałam tam być przez semestr, a byłam 10 lat

Twoja ulubiona potrawa? – Gorzka czekolada

Twój ulubiony pisarz? – Angielska autorka Elizabeth Goudge i jej książki takie jak The Scent of Water.

Artykuły Amy Boucher Pye

Posłaniec

„Mam dla ciebie wiadomość!” Pewna kobieta obsługująca konferencję, w której uczestniczyłem, wręczyła mi kartkę papieru. Wprawiło mnie to w zakłopotanie, lecz kiedy przeczytałam: „Masz siostrzeńca!” wiedziałam, że mogę się cieszyć.

Świąteczny list

W każde święta mój znajomy pisze długi list do żony, przeglądając wydarzenia roku i planując przyszłość. Zawsze pisze, jak bardzo ją kocha i dlaczego. Pisze także list do każdej ze swoich córek. Jego słowa miłości są niezapomnianym prezentem świątecznym.

Ukryta służba

Czułam się przytłoczona przez duży akademicki projekt. Denerwowałam się, że nie skończę go w terminie. Gdy nachodziły mnie niepokojące myśli, otrzymałam trzy pokrzepiające wiadomości od przyjaciół. Wszyscy mówili: „Bóg przypomniał mi dzisiaj ciebie, gdy się modliłem”. Czułam się onieśmielona i zachęcona, że przyjaciele kontaktują się ze mną nie wiedząc przez co przechodzę i wierzyłam, iż Bóg posługuje się nimi jako posłańcami miłości.

Łapanie lisów

Gdy rozmawiałam ze znajomą, która mieszka nad morzem, zachwycałam się odgłosem mew. „Podłe stworzenia”—zareagowała. Dla niej bowiem są one codzienną „zmorą”. Jako mieszkanka Londynu, czuję to samo w stosunku do lisów. Nie są one dla mnie miłymi zwierzętami, lecz buszującymi po mieście szkodnikami, które zostawiają po sobie przykrą woń.

Niespodziewana życzliwość

Moja znajoma czekała w kolejce by zapłacić za kupiony towar. Nagle mężczyzna stojący przed nią odwrócił się do niej i wręczył voucher na kwotę czternastu dolarów dający jej rabat na zakupy. Mając za sobą nieprzespaną noc, zalała się łzami z powodu jego życzliwości. Potem zaczęła się śmiać z własnych łez. Nieoczekiwana życzliwość wzruszyła ją i wlała w nią nadzieję w okresie, gdy była wyczerpana. Podziękowała Bogu za Jego dobroć wyrażoną przez drugiego człowieka.

Zbierając kłosy

Rut, moja przyjaciółka z Tanzanii, pragnie odzyskać kawałek opuszczonej ziemi w stołecznym mieście Dodoma. Będąc świadoma potrzeb niektórych miejscowych wdów, chce przemienić piaszczyste hektary w tereny hodowli kurczaków i pola uprawne. Jej wizja pomocy potrzebującym wypływa z miłości do Boga i została zainspirowana przykładem jej biblijnej imienniczki—Rut.

Wyryci na Jego dłoniach

Charles Spurgeon, w ciągu swojej wieloletniej służby w XIX wieku w swoim londyńskim kościele, lubił zwiastować na temat bogactwa Księgi Izajasza 49:16, która mówi, że Bóg wypisuje nas na swoich dłoniach. Powiedział: „Taki tekst powinien być zwiastowany setki razy!” Zawarta w nim myśl jest tak cenna, że możemy rozmyślać nad nią wielokrotnie.

Dom na skale

Moi znajomi, po kilku latach zamieszkiwania w swoim domu, zauważyli, że ich pokój gościnny zaczyna się zapadać. Na ścianach pojawiły się pęknięcia, a okno nie chciało się otwierać. Dowiedzieli się, że pokój został dobudowany bez fundamentów. Budowlańcy musieli poświęcić kilka miesięcy, żeby skorygować tandetne wykonanie i zbudować nowy fundament.

Chcemy zobaczyć Jezusa

Gdy spojrzałam na mównicę, gdy modliłam się podczas pogrzebu, zauważyłam mosiężną tabliczkę ze słowami z Ew. Jana 12:21: „Panie, chcemy Jezusa widzieć”. Tak, pomyślałam, bardzo słuszną rzeczą jest zastanawiać się, jak przejawiał się Jezus w kobiecie, którą wspominaliśmy wśród łez i uśmiechów. Chociaż w swoim życiu doświadczała trudności i rozczarowań, nigdy nie zrezygnowała z wiary w Chrystusa. Ponieważ żył w niej Duch Boży, mogliśmy widzieć w niej Jezusa.

Trudne tajemnice

Gdy wybrałam się z przyjaciółką na spacer, rozmawiałyśmy o naszej miłości do Biblii. Zaskoczyła mnie, gdy powiedziała: „Ach, ale ja nie lubię zbytnio Starego Testamentu. Wszystkie te ciężkie tematy i zemsta. Wolę Jezusa!”

Nadzieja w żałobie

Gdy miałam dziewiętnaście lat, jedna z moich bliskich przyjaciółek zginęła w wypadku samochodowym. Przez następne tygodnie i miesiące czułam się jak w tunelu, spowitym w smutek. Ból utraty kogoś tak młodego i wspaniałego przyćmił moją wizję, a czasami czułam się nawet nieświadoma, co wokół mnie się dzieje. Czułam się tak zaślepiona cierpieniem i rozpaczą, że po prostu nie potrafiłam widzieć Boga.

Najlepszy podarunek

Gdy pakowałam się, by jechać do domu, do Londynu, moja matka podeszła do mnie z prezentem w ręku—jednym z jej pierścionków, który od dawna podziwiałam. Zdziwiona zapytałam: „Dlaczego mi go dajesz?” Odpowiedziała: „Myślę, że będziesz z niego zadowolona. Po co masz czekać aż umrę? I tak już na mnie nie pasuje”. Z uśmiechem przyjęłam jej nieoczekiwany dar—wczesny spadek, który przynosi radość.