Autor

Wyświetl wszystkie
Amy Boucher Pye

Amy Boucher Pye

Jeden zabawny fakt z Twojego życia? – Kiedy studiowałam na uniwersytecie, było to w stanie Washington, miałam tam być przez semestr, a byłam 10 lat

Twoja ulubiona potrawa? – Gorzka czekolada

Twój ulubiony pisarz? – Angielska autorka Elizabeth Goudge i jej książki takie jak The Scent of Water.

Artykuły Amy Boucher Pye

Ufając Bogu w smutku

Gdy John dowiedział się, że choruje na raka, odczuł, iż Bóg powołuje go i jego żonę Carol do podzielenia się historią swojej choroby w internecie. Wierząc, że Bóg posłuży się ich świadectwem słabości, przez dwa lata dzielili się swoimi chwilami radości i smutku.

On mnie zmienił

Gdy John—właściciel największego domu publicznego w Londynie—został aresztowany, miał błędne przekonanie, że jest porządnym człowiekiem. W więzieniu postanowił udać się na spotkanie biblijne z powodu serwowanej tam kawy i ciasta. Zaskoczyło go to, jak szczęśliwi byli inni osadzeni, obecni na sali. Podczas wspólnej pieśni zaczął płakać, a potem ktoś wręczył mu Biblię. Czytanie fragmentu z Księgi Ezechiela przemieniło go i uderzyło niczym piorun: „A gdy bezbożny odwróci się od swojej bezbożności . . . spełnia prawo i czyni sprawiedliwość, zachowa przy życiu swoją duszę . . . będzie żył, nie umrze”(18:27-28). Mężczyzna podczas czytania miał łzy w oczach. Boże Słowo sprawiło, że ożył i uświadomił sobie, że wcale nie jest porządnym człowiekiem, lecz nikczemnikiem, który potrzebuje przemiany. Podczas modlitwy z pastorem powiedział: „Znalazłem Jezusa Chrystusa i On mnie zmienił”.

Odnowione siły

W ubiegłym roku stanęłam przed zadaniem, które w moim mniemaniu przerastało moje możliwości. Miałam za zadanie napisać obszerny artykuł w dość krótkim terminie. Spędzając dzień po dniu na usiłowaniach, by przelać słowa na papier, czułam się wyczerpana i zniechęcona. Gdy już chciałam się poddać, moja przyjaciółka z rozwagą zapytała: „Kiedy ostatnio zrobiłaś sobie przerwę? Może zwyczajnie powinnaś odpocząć i zjeść smaczny posiłek?”

Stojąc po stronie Chrystusa

Adrian wraz ze swoją rodziną żyje w kraju, gdzie wierzący w Jezusa cierpią prześladowania. Pokazują przez to swoją miłość do Chrystusa. Stojąc na dziedzińcu kościoła, który został zryty przez pociski, gdy terroryści wykorzystywali go jako teren ćwiczeń wojskowych, powiedział: „Dzisiaj jest Wielki Piątek. Pamiętamy, że Jezus cierpiał za nas na krzyżu”. Mówił dalej, że cierpienie jest czymś, co tutejsi wierzący rozumieją. Jego rodzina postanowiła pozostać jednak na miejscu: „Ciągle tutaj jesteśmy. Ciągle trwamy”.

Zapłacony rachunek

„Co ci się stało?”—zapytał Zeal, nigeryjski biznesmen, pochylając się nad łóżkiem szpitalnym w Lagos. „Ktoś mnie postrzelił”—odpowiedział młody mężczyzna z zabandażowanym udem. Ranny czuł się coraz lepiej, jednak przed opuszczeniem rządowej kliniki musiał uregulować wysoki rachunek. Po konsultacji z pracownikiem socjalnym, wspomniany biznesmen wyraził swoją chrześcijańską wiarę poprzez anonimową zapłatę tego rachunku za pośrednictwem założonego przez siebie funduszu charytatywnego. Wierzył, że ludzie, którym wyświadczy dobro, pewnego dnia poniosą to dobro dalej.

Pradawne obietnice

W roku 1979 dr Gabriel Barkay i jego zespół odkryli dwa srebrne zwoje na cmentarzysku za murami Starego Miasta w Jerozolimie. W roku 2004, po 25 latach wnikliwych badań, uczeni potwierdzili, że zwoje są najstarszym istniejącym tekstem biblijnym. Zostały one zakopane w roku 600 p.n.e. Najbardziej wzruszający jest fakt, że zwoje zawierają kapłańskie błogosławieństwo, które Bóg chciał, aby było wypowiadane nad Jego ludem: „Niech ci błogosławi Pan i niechaj cię strzeże; niech rozjaśni Pan oblicze swoje nad tobą i niech ci miłościw będzie” (IV Mojżeszowa 6:24-25).

Okazywanie łaski

„W chwilach tragedii lub krzywdy mamy sposobność, by wybaczyć lub wymierzyć zemstę”—stwierdził ostatnio pogrążony w smutku mężczyzna. „Zdecydowałem jednak, że wybaczę”.

Świąteczny gość

W wigilię Bożego Narodzenia 1944 roku człowiek, znany jako „stary Brinker”, leżał umierający w szpitalu więziennym, czekając na świąteczne nabożeństwo prowadzone przez współwięźniów. „Kiedy zaczyna się muzyka?”—zapytał kolegi, osadzonego wraz z nim w zakładzie karnym na Sumatrze. „Wkrótce”—odpowiedział kolega. „To dobrze”—odparł umierający mężczyzna. „Będę mógł ją porównać ze śpiewem aniołów”.

Dary z nieba

Według pewnej starej opowieści, człowiek imieniem Mikołaj (ur. w roku 270) usłyszał o ojcu, który był tak biedny, że nie mógł wyżywić swoich trzech córek, nie mówiąc już o zapewnieniu im małżeństwa. Mikołaj, pragnąc mu pomóc, a jednocześnie pragnąc utrzymać swój czyn w tajemnicy, wyrzucił sakiewkę ze złotem przez otwarte okno. Ta wylądowała w suszącym się na słońcu bucie. Człowiek znany jako święty Mikołaj zainspirował powstanie tradycji obdarowywania się prezentami.

Schronienie przed burzą

Jak podaje historia, w 1763 roku pewien młody pastor, podróżujący wśród skalnych urwisk po hrabstwie Somerset w Anglii, wbiegł do jaskini, by ukryć się przed ulewnym deszczem i błyskawicami. To zdarzenie nasunęło mu myśl, jak cenną rzeczą jest odnalezienie pokoju i schronienia w Bogu. Przeczekując burzę, napisał hymn ze znanym tekstem, rozpoczynającym się od słów: „Skało, którą rozwarł Bóg, skryj mnie w sobie pośród trwóg!”

Tylko codzienność?

Przyglądałam się łagodnym, zielonym wzgórzom w hrabstwie Lancashire, w północnej Anglii. Zwróciłam uwagę na kamienne ogrodzenia, a za nimi pasące się owce. Obłoki płynęły po niebie, a ja delektowałam się widokiem i głęboko wzdychałam. Gdy wspomniałam o pięknej scenerii pewnej kobiecie, pracującej w ośrodku konferencyjnym, który odwiedzałam, odpowiedziała: „Kiedyś nigdy tego nie zauważałam, dopóki nie zaczęli o tym wspominać przyjeżdżający tu goście. Mieszkamy tutaj od lat; gdy pracowaliśmy jako farmerzy, była to dla nas codzienność!”

W krzewie winnym

Pewnej szczególnie ponurej zimy Emma pomagała członkowi rodziny w długiej chorobie. Gdy nastała wiosna, odczuwała zachętę za każdym razem, gdy przechodziła obok czereśni, rosnącej w pobliżu jej domu w Cambridge, w Anglii. Na szczycie różowo kwitnącego drzewa wyrastały białe kwiaty. Jakiś sprytny ogrodnik wszczepił w czereśnię gałązkę z białymi kwiatami. Gdy Emma mijała niezwykłe drzewo, przypomniała sobie o słowach Jezusa mówiących, że On jest winoroślą, a Jego uczniowie—gałązkami (Ew. Jana 15:1-8).