Autor

Zobacz wszystkie
Poh Fang Chia

Poh Fang Chia

Jeden zabawny fakt z Twojego życia? – Nie jestem muzycznie wykształcony, ale w wieku 11 lat wykonywałem utwór Beethovena w Singapurze

Twoi ulubieni pisarze? – Przepadam za autorami rosyjskimi: Lew Tołstoj, Fiodor Dostojewski i Antoni Czechow. Lubię też A. W. Tozera i Raya Stedmana.

Artykuły Poh Fang Chia

Niespokojny sen

Co spędza ci sen z powiek? Ostatnio nie mogłam zasnąć, przewracając się na łóżku i próbując znaleźć rozwiązanie pewnego problemu. W końcu zaczęłam się denerwować, że niewystarczająco odpocznę i nie będę mogła poradzić sobie z wyzwaniami dnia!

Wiara wdowy

Ah-Pi rozpoczyna dzień, gdy jest jeszcze zupełnie ciemno. Inni mieszkańcy wioski wkrótce się obudzą, by wyruszyć na plantację gumy. Zbiory mleczka kauczukowego to jeden z głównych dochodów ludzi, zamieszkujących wioskę Hongzhuang w Chinach. Aby zebrać go jak największą ilość, drzewa należy nacinać wczesnym rankiem przed wschodem słońca. Ah-Pi wkrótce dołączy do zbieraczy kauczuku, ale najpierw poświęca czas na obcowanie z Bogiem.

Mądrość sędziwego wieku

W roku 2010 pewna gazeta w Singapurze opublikowała specjalny raport zawierający lekcje z życia ośmiu emerytów. Rozpoczynał się od słów: „Podeszły wiek stanowi wprawdzie wyzwanie dla umysłu i ciała, może jednak prowadzić do rozwoju w innych sferach. Istnieje obfitość emocjonalnej i społecznej wiedzy; cechy, które uczeni zaczynają określać jako mądrość . . . mądrość ludzi starszych”.

Zaufaj Mi

Gdy skończyłam studia, podjęłam się słabo płatnej pracy. Miałam mało pieniędzy i czasem nie starczało mi nawet na następny posiłek. Uczyłam się ufać Bogu w zaspokajaniu moich codziennych potrzeb.

Pasowanie do reszty

Lee jest sumiennym i spolegliwym pracownikiem banku. Często jednak naraża się innym przez swoją wiarę. Przejawia się to w konkretnych sytuacjach, np. gdy wychodzi z pomieszczenia socjalnego podczas niestosownych rozmów. Podczas studium biblijnego zwierzył się przyjaciołom: „Obawiam się, że tracę możliwości awansu przez swój brak dopasowania się.”

Dziennik wdzięczności

Gdy uwierzyłam w Jezusa, duchowy opiekun zachęcił mnie, abym prowadziła dziennik wdzięczności. Był to mały notes, który nosiłam ze sobą wszędzie, gdzie się udałam. Czasami wpisywałam podziękowanie natychmiast. Innym razem robiłam to pod koniec tygodnia, podczas rozmyślania.

Święta w Ogrodach McPhersona

W Ogrodach McPhersona, w moim sąsiedztwie, zamieszkuje około 230 rodzin i pojedynczych osób. Wszyscy mają swoją życiową historię. Na dziesiątym piętrze mieszka starsza kobieta, której dzieci dorosły, wzięły ślub i wyprowadziły się. Teraz żyje samotnie. Kilka drzwi dalej znajduje się młoda para z dwójką dzieci—chłopcem i dziewczynką. Kilka pięter niżej zamieszkuje młody mężczyzna służący w wojsku. Bywał już w kościele; być może przyjdzie ponownie w czasie świąt. Spotkałam ich wszystkich podczas ostatniego Bożego Narodzenia, gdy nasz kościół kolędował w dzielnicy i dzielił się świąteczną radością.

Pomyśl zanim powiesz

Cheung, pod koniec wakacji w Japonii, denerwował się na swoją żonę, że nie sprawdziła adresu znanej restauracji, w której zaplanowali kolację tuż przed udaniem się na lotnisko i odlotem do domu. Byli już spóźnieni i musieli zrezygnować z posiłku. Sfrustrowany Cheung krytykował żonę za słabe planowanie.

Skrzydlate słońce

Starożytna gliniana pieczęć przez pięć lat pozostawała w zamknięciu w Jerozolimskim Instytucie Archeologii. Gdy została wykopana u podnóża południowej części muru jerozolimskiego starego miasta, pierwsze badanie nie ustaliło wartości obiektu, mającego niemal trzy tysiące lat. W końcu jednak pewien naukowiec uważnie zbadał litery na pieczęci i dokonał dużego odkrycia. Napis w starożytnym języku hebrajskim brzmiał: „Należy do Hiskiasza [syna] Achaza, króla Judei.”

Słowa Szymona

Refuge Rabindranath jest działaczem młodzieżowym na Sri Lance od ponad dziesięciu lat. Często rozmawia z młodzieżą do późna w nocy, bawiąc się z nimi, słuchając ich, udzielając im porad i nauczając. Praca z nimi sprawia mu przyjemność, choć czasami czuje się zniechęcony, gdy niektórzy obiecujący studenci odchodzą od wiary. Niekiedy czuje się trochę jak Szymon Piotr w Ew. Łukasza 5.

Dobiegnijmy do mety

Na olimpiadzie w Rio w 2016 roku, uwaga świata zwróciła się na dwie zawodniczki, uczestniczące w biegu na pięć kilometrów. Po przebiegnięciu 3 200 metrów, Nowozelandka Nikki Hamblin i Amerykanka Abbey D’agostino wpadły na siebie i przewróciły się. Abbey szybko zerwała się na nogi, lecz zatrzymała się, by pomóc Nikki. W chwili, gdy zawodniczki znowu ruszyły do przodu, Abbey zaczęła słabnąć, gdyż jej prawa noga doznała urazu z powodu upadku. Tym razem to Nikki zatrzymała się, by zachęcić towarzyszkę do ukończenia biegu. Gdy Abbey w końcu z trudem dobiegła do linii mety, Nicky czekała, by ją uścisnąć. Cóż za piękny obraz wzajemnej zachęty!

Zrób pierwszy krok

Tham Dashu odczuwał, że czegoś mu w życiu brakuje. Zaczął więc chodzić do kościoła—tego samego, do którego uczęszczała jego córka. Nigdy jednak nie szli razem. W dawniejszych czasach ją obraził, co spowodowało, że powstała między nimi bariera. Tham wkradał się więc na nabożeństwa po rozpoczęciu śpiewu, a potem szybko się wymykał po ich zakończeniu.