Autor

Zobacz wszystkie
Poh Fang Chia

Poh Fang Chia

Jeden zabawny fakt z Twojego życia? – Nie jestem muzycznie wykształcony, ale w wieku 11 lat wykonywałem utwór Beethovena w Singapurze

Twoi ulubieni pisarze? – Przepadam za autorami rosyjskimi: Lew Tołstoj, Fiodor Dostojewski i Antoni Czechow. Lubię też A. W. Tozera i Raya Stedmana.

Artykuły Poh Fang Chia

Pomyśl zanim powiesz

Cheung, pod koniec wakacji w Japonii, denerwował się na swoją żonę, że nie sprawdziła adresu znanej restauracji, w której zaplanowali kolację tuż przed udaniem się na lotnisko i odlotem do domu. Byli już spóźnieni i musieli zrezygnować z posiłku. Sfrustrowany Cheung krytykował żonę za słabe planowanie.

Skrzydlate słońce

Starożytna gliniana pieczęć przez pięć lat pozostawała w zamknięciu w Jerozolimskim Instytucie Archeologii. Gdy została wykopana u podnóża południowej części muru jerozolimskiego starego miasta, pierwsze badanie nie ustaliło wartości obiektu, mającego niemal trzy tysiące lat. W końcu jednak pewien naukowiec uważnie zbadał litery na pieczęci i dokonał dużego odkrycia. Napis w starożytnym języku hebrajskim brzmiał: „Należy do Hiskiasza [syna] Achaza, króla Judei.”

Słowa Szymona

Refuge Rabindranath jest działaczem młodzieżowym na Sri Lance od ponad dziesięciu lat. Często rozmawia z młodzieżą do późna w nocy, bawiąc się z nimi, słuchając ich, udzielając im porad i nauczając. Praca z nimi sprawia mu przyjemność, choć czasami czuje się zniechęcony, gdy niektórzy obiecujący studenci odchodzą od wiary. Niekiedy czuje się trochę jak Szymon Piotr w Ew. Łukasza 5.

Dobiegnijmy do mety

Na olimpiadzie w Rio w 2016 roku, uwaga świata zwróciła się na dwie zawodniczki, uczestniczące w biegu na pięć kilometrów. Po przebiegnięciu 3 200 metrów, Nowozelandka Nikki Hamblin i Amerykanka Abbey D’agostino wpadły na siebie i przewróciły się. Abbey szybko zerwała się na nogi, lecz zatrzymała się, by pomóc Nikki. W chwili, gdy zawodniczki znowu ruszyły do przodu, Abbey zaczęła słabnąć, gdyż jej prawa noga doznała urazu z powodu upadku. Tym razem to Nikki zatrzymała się, by zachęcić towarzyszkę do ukończenia biegu. Gdy Abbey w końcu z trudem dobiegła do linii mety, Nicky czekała, by ją uścisnąć. Cóż za piękny obraz wzajemnej zachęty!

Zrób pierwszy krok

Tham Dashu odczuwał, że czegoś mu w życiu brakuje. Zaczął więc chodzić do kościoła—tego samego, do którego uczęszczała jego córka. Nigdy jednak nie szli razem. W dawniejszych czasach ją obraził, co spowodowało, że powstała między nimi bariera. Tham wkradał się więc na nabożeństwa po rozpoczęciu śpiewu, a potem szybko się wymykał po ich zakończeniu.

Co jest wieczne?

Mój przyjaciel, który przeszedł ostatnio wiele życiowych problemów, napisał takie słowa: „Kiedy myślę o ostatnich czterech semestrach mojego studenckiego życia, widzę jak wiele rzeczy uległo zmianie . . . To przerażające, naprawdę przerażające. Nic nie trwa wiecznie.”

Niepowołany

Dawid sporządził plany, zaprojektował meble, zebrał wszystkie potrzebne materiały i zatrudnił wykonawców (patrz 1 Kronik 28:11-19), lecz pierwsza wybudowana w Jerozolimie świątynia znana jest jako Świątynia Salomona, nie Dawida.

Kochać doskonale

Jej głos drżał kiedy opowiadała o problemach, które miała ze swoją córką. Mając wątpliwości co do znajomych swojej nastolatki, zaniepokojona mama skonfiskowała jej telefon i towarzyszyła jej we wszystkich towarzyskich wyjściach. Wyglądało na to, że ich relacja może się tylko pogorszyć.

Zadbaj o wyposażenie

W yobraź sobie wyruszenie w podróż bez niczego przy sobie—bez niezbędnych przedmiotów, zmiany ubrania, pieniędzy czy kart płatniczych. Brzmi to zarówno nierozsądnie jak i przerażająco, nieprawdaż?

Znaleźć życie

Słowa ojca Ravi’ego potrafiły głęboko ranić „Jesteś kompletnym nieudacznikiem. Przynosisz nam wstyd”. W porównaniu ze swoim uzdolnionym rodzeństwem, Ravi był postrzegany jako plama na honorze rodziny. Próbował wyróżnić się w sporcie i miał w tym pewne sukcesy, ale nadal czuł się kimś gorszym. Ciągle zastanawiał się: Co ze mnie będzie? Naprawdę jestem całkowitym nieudacznikiem? Można jakoś bezboleśnie zakończyć to życie? Takie myśli prześladowały go, ale z nikim o tym nie rozmawiał. W jego kręgu kulturowym takich rozmów nikt nie inicjował. Obowiązywała tam zasada, „swoje problemy zachowaj dla siebie, a ludziom mów, że wszystko idzie świetnie.

Razy przyjaciela

Charles Lowery skarżył się swojemu przyjacielowi na ból w dole kręgosłupa. Szukał współczującego słuchacza, lecz otrzymał szczerą ocenę sytuacji. Przyjaciel powiedział mu: „Nie sądzę by twoim problemem był ból pleców, lecz twój brzuch. Jest tak duży, że obciąża twój kręgosłup”.

Bezpieczne miejsce

Młody Japończyk miał problem: bał się wychodzić ze swojego domu. By unikać innych ludzi, spał w ciągu dnia, a przez całą noc oglądał telewizję. Był hikikomori lub współczesnym pustelnikiem. Problem zaczął się w chwili, gdy przestał chodzić do szkoły z powodu słabych stopni. Im dłużej trzymał się z dala od społeczeństwa, tym bardziej czuł się społecznym wyrzutkiem. W końcu zerwał wszelkie kontakty z przyjaciółmi i rodziną. W jego powrocie do normalności pomogły mu wizyty w klubie młodzieżowym w Tokyo, znanym jako ibaszo—bezpiecznym miejscu, gdzie pokrzywdzeni ludzie mogli odnowić kontakty ze społeczeństwem.