Kategoria  |  Nasz Codzienny Chleb

Gdy piękno się nie kończy

Uwielbiam przyglądać się Wielkiemu Kanionowi. Za każdym razem, gdy staję na jego krawędzi, dostrzegam coś nowego w tym, zapierającym dech w piersiach, bożym dziele.

Mamy moc!

Gdy usłyszałam głośny, trzeszczący hałas, wystraszyłam się i pobiegłam do kuchni. Przypadkowo włączyłam pusty ekspres do kawy. Gdy go wyłączyłam, chwyciłam za rączkę karafki i dotknęłam dna pojemnika. Chciałam upewnić się, że nie jest zbyt gorące, by postawić go na ladzie. Sparzyłam sobie jednak czubki palców, a na mojej delikatnej skórze pojawiły się pęcherze.

Przeżycie z kamieniami

Po wielu wiekach wojen i zniszczeń, współczesne miasto Jerozolima zostało zbudowane dosłownie na własnych ruinach. Gdy zwiedzałem je wraz z rodziną, szedłem Via Dolorosa (Drogą Smutku)—ulicą, którą (według tradycji) Jezus podążał na krzyż. Dzień był gorący, więc zatrzymaliśmy się na odpoczynek i zeszliśmy do chłodnej sutereny w klasztorze Sióstr Syjonu. Gdy znaleźliśmy się w środku, zostałem zaintrygowany widokiem starożytnych kamieni ulicznych, odsłoniętych podczas niedawnego remontu. Na ich powierzchni widniały wyryte gry, w które zabawiali się rzymscy żołnierze w chwilach bezczynności.