Autor

Wyświetl wszystkie

Artykuły Winn Collier

Nasze najgłębsze tęsknoty

Młody Duncan tak bardzo martwił się o swoje utrzymanie i status materialny, że już w wieku dwudziestu lat zaczął ambitnie budować swoją przyszłość. Wspinając się po szczeblach kariery w jednej z prestiżowych firm, doszedł do sporego majątku. Posiadał zasobne konto bankowe, luksusowy samochód sportowy i elegancki dom w Kalifornii. Posiadał wszystko, czego pragnął, a mimo to był głęboko nieszczęśliwy.

Oglądanie zbawienia

Sonia skończyła 53 lata i ostatnią rzeczą, której się spodziewała, było porzucenie biznesu i ojczyzny, by przyłączyć się do grupy uchodźców podróżujących do nowego kraju. Gdy gangi zamordowały jej bratanka i próbowały siłą wcielić jej siedemnastoletniego syna do swoich szeregów, uświadomiła sobie, że jej jedynym wyjściem jest ucieczka. „Modlę się do Boga . . . abym zrobiła wszystko, co konieczne”—wyjaśniła. „Zrobię wszystko, abyśmy [mój syn i ja] nie zginęli z głodu . . . wolę, żeby cierpiał tutaj niż wylądował w torbie albo w kanale”.

Wypuszczony z klatki

Pisarz Martin Laird, często spotykał na swoich spacerach mężczyznę z czterema psami rasy Kerry blue terrier. Trzy z nich biegały jak szalone po polach, podczas gdy jeden trzymał się blisko właściciela i nieustannie wokół niego krążył. Gdy Laird pewnego dnia zapytał mężczyznę o to dziwne zachowanie, ten wyjaśnił mu, że pies pochodzi ze schroniska, i że większość swojego życia spędził w zamkniętej klatce. Biegał w kółko, jak gdyby ograniczało go jakieś pomieszczenie.

Prowadzenie dzieci do Boga

Pewien zdeklarowany ateista uważa, że jest rzeczą niemoralną wpajać dzieciom religię tak, jak by była ona prawdziwa. Twierdzi ponadto, że rodzice, którzy przekazują wiarę swoim dzieciom popełniają wobec nich przemoc. Chociaż takie poglądy są skrajne, to często spotykam rodziców, którzy wahają się w śmiały sposób zachęcać swoje dzieci do wiary. Podczas gdy większość rodziców śmiało narzuca im swoje poglądy na temat polityki, sportu, czy odżywiania, z jakiegoś powodu zupełnie inaczej traktują przekonania dotyczące Boga.

Bóg czeka

Gdy Denise Levertov miała zaledwie dwanaście lat, na długo zanim została znaną poetką, w przypływie śmiałości wysłała kilka swoich wierszy wielkiemu poecie T. S. Eliotowi. Ten, ku zaskoczeniu dziewczynki, w odpowiedzi napisał jej dwustronicowy list pełen słów zachęty.

Ojcowskie błogosławieństwo

Ostatnio, kilka osób z naszego kościoła—tych, którzy doświadczyli trudnych relacji ze swoimi ojcami—poprosiło mnie, bym stał się jak kochający ojciec i ofiarował im błogosławieństwo. Poprosiłem więc Boga, by mogli wybaczyć swoim ojcom to, w jaki sposób ich traktowali, że mieli zbyt wielkie oczekiwania, że nie okazywali swoim dzieciom żadnej akceptacji. Kiedy dzieliłem się błogosławieństwem, płakałem. Uświadomiłem sobie, jak bardzo każdy z nas potrzebuje słów zrozumienia, akceptacji i miłości i jak tego samego nadal potrzebują moje własne dzieci.

Wolny od potępienia

W czasie suszy w 2018 roku pewne małżeństwo podróżowało samochodem przez Północną Karolinę. Nagle usłyszeli, jak pęka ich opona, a metal karoserii szoruje po jezdni. Powstałe iskry wywołały słynny pożar, który pochłonął około 70 000 hektarów, zniszczył ponad tysiąc domostw, a nawet spowodował śmierć kilku osób.

Głębokie pragnienie

Mysz Ryczypisk o przenikliwym głosie jest prawdopodobnie jedną z najdzielniejszych postaci w Opowieściach z Narnii. Walczyła w bitwie, wymachując swoim malutkim rapierem. Nie bała się, gdy płynęła Wędrowcem do Świtu na Ciemną Wyspę. W czym tkwił sekret jej odwagi? Głęboko pragnęła dotrzeć do kraju Aslana. „Jest to pragnienie mojego serca”—powiedziała. Wiedziała, czego naprawdę chce i doprowadziło ją to do króla.

Bez lęku

Gdy etiopska policja znalazła dziewczynkę w tydzień po jej porwaniu, strzegły jej trzy lwy, zupełnie jakby należała do nich. Dwunastoletnia dziewczynka została uprowadzona przez siedmiu mężczyzn, którzy zanieśli ją do lasu i pobili. W cudowny jednak sposób jej krzyki usłyszała rodzina lwów, która przybiegła i odgoniła atakujących. „Lwy strzegły jej do chwili, gdy ją znaleźliśmy. Potem po prostu odeszły i wróciły do lasu”—opowiadał dziennikarzowi sierżant policji, Wondimu.

Ziarna łaski

Pewien mieszkaniec Indii przez niemal czterdzieści lat pracował nad tym, by spalone słońcem piaszczyste pustkowie znowu zatętniło życiem. Ponieważ widział, jak erozja i zmieniający się ekosystem zniszczyły jego ulubioną rzeczną wyspę, zaczął na niej sadzić pojedyncze drzewa: najpierw bambusy, a potem bawełnę. Obecnie, ponad czterysta hektarów terenu porośnięte jest gęstymi lasami i dziką przyrodą. Mężczyzna twierdzi jednak, że to nie on spowodował odrodzenie się życia. Ponieważ uświadamia sobie, w jak niesamowity sposób przyroda została stworzona, z podziwem obserwuje, jak nasiona rozsiewane są przez wiatr, ptaki i inne zwierzęta, i jak pomaga w rozwoju roślin miejscowa rzeka.

Główny aktor

Słyszałem kiedyś o pewnym studencie, który uczył się sztuki kaznodziejskiej w znanym college’u biblijnym. Młody człowiek, nieco zadufany w sobie, wygłosił swoje kazanie w sposób elokwentny i z ewidentną pasją. Gdy skończył, usiadł zadowolony z siebie. Profesor przez chwilę milczał, a potem powiedział: „To było mocne kazanie. Było uporządkowane i poruszające. Jedyny problem jednak polegał na tym, że ani jedno twoje zdanie nie mówiło o Bogu”.

Chodzenie do tyłu

Pewnego dnia natknąłem się na materiał brytyjskiej ekipy filmowej, która sfilmowała sześcioletnią Flannery O’Connor na jej rodzinnej farmie w roku 1932. Dziewczynka, która miała potem stać się uznaną pisarką, przyciągnęła uwagę ekipy filmowej, gdyż uczyła kurczaki chodzić do tyłu. Niezależnie od tego jak niecodzienny był jej wyczyn, uznałem, że ów mały wycinek jej historii może posłużyć za doskonałą metaforę. Flannery, ze względu na swoją literacką wrażliwość i duchowe przekonania, z całą pewnością spędziła 39 lat na „chodzeniu do tyłu”—myśląc i pisząc na przekór otaczającej ją kultury. Wydawcy i czytelnicy czuli się całkowicie zaskoczeni sposobem, w jaki przedstawiała biblijne tematy, wbrew powszechnym religijnym poglądom.