Autor

Wyświetl wszystkie

Artykuły Winn Collier

Postawa odwagi

Gdy większość niemieckich przywódców kościelnych uległa Hitlerowi, teolog i pastor Martin Niemöller znalazł się wśród nielicznych i odważnych dusz, które stawiły opór nazistowskiemu złu. Czytałem kiedyś historię o grupie starszych Niemców, którzy w latach siedemdziesiątych stali przed dużym hotelem i o młodziej wyglądającym mężczyźnie krzątającym się z ich bagażami. Ktoś zapytał: „Co to za grupa?” „Niemieccy pastorzy”—ktoś odpowiedział. „A młodszy mężczyzna?” „To Martin Niemöller. Ma osiemdziesiąt lat, ale wygląda na młodego, ponieważ się nie boi”.

Błędne informacje

Podczas niedawnej wizyty w Nowym Jorku chcieliśmy wraz z żoną ciekawie spędzić zimowy wieczór i pojechać taksówką do kubańskiej restauracji położonej około pięciu kilometrów od naszego hotelu. Gdy wpisałem szczegóły zlecenia w aplikacji firmy taksówkowej, doznałem niemałego szoku, gdy na ekranie pokazała się cena naszej krótkiej wycieczki wynosząca 1547,26 dolarów!

Zanurzeni w łasce

W roku 1964, siedemnastoletni Randy Gardner po raz pierwszy od jedenastu dni i dwudziestu pięć minut twardo zasnął. Chciał pobić rekord księgi Guinnessa jako człowiek, który najdłużej wytrzyma bez snu. Pijąc napoje bezalkoholowe, grając w koszykówkę i w kręgle przez półtora tygodnia próbował pokonywać senność. Zanim jej ostatecznie uległ, jego zmysły smaku, powonienia i słuchu zaczęły źle funkcjonować. Kilkadziesiąt lat później, Gardner zaczął cierpieć na ataki bezsenności. Ustanowił wprawdzie rekord, ale potwierdził również oczywisty fakt: sen dla człowieka jest niezbędny.

Rozdarte niebiosa

Niedawno rozmawiałem ze znajomą, która zwierzyła mi się, że odeszła od wiary. Usłyszałem od niej znaną skargę: Jak mogę wierzyć w Boga, który nigdy nic nie robi? To niepokojące pytanie zadaje sobie prędzej czy później większość z nas, gdy słyszymy wiadomości o przemocy, i gdy doświadczamy własnych utrapień. Rozpacz mojej znajomej dowodziła, że ma ogromną potrzebę by Bóg zaingerował w jej sytuację, za czym chyba tęskni każdy z nas.

Bóg przyjmuje wszystkich

Nasz kościół spotyka się w starej szkole podstawowej, która została zamknięta w 1958 roku za nieprzestrzeganie nakazu sądowego w USA, aby uczniowie afro-amerykańscy integrowali się z białymi. W kolejnym roku szkoła została ponownie otwarta, a Elva—obecnie członkini naszego kościoła—była jedną z czarnoskórych uczennic „wrzuconych” do białego świata.