Autor

Wyświetl wszystkie
Tim Gustafson

Tim Gustafson

Jeden zabawny fakt z Twojego życia? – Jestem 9 miesięcy i jeden dzień starszy niż mój jedyny (adoptowany) brat

Twoja ulubiona potrawa? – Świeżą rybę sandacz lub cokolwiek tajskiego

Twoje ulubione zajęcie? – Każdy sport niebędący golfem

Twoi ulubieni pisarze? – Fiodor Dostojewski, C. S. Lewis i Francis Schaeffer.

Artykuły Tim Gustafson

Światła na morzu

„Leżałem na łóżku, pogrążony w alkoholu i rozpaczy”—napisał dziennikarz Malcolm Muggeridge po nieudanej szpiegowskiej akcji w czasach II wojny światowej. „Samotny we wszechświecie, w wieczności i bez żadnych przebłysków światła”. W desperacji stwierdził, że jedyną najrozsądniejszą rzeczą będzie utopić się. Udał się więc na nabrzeże Madagaskaru, wskoczył do oceanu i zaczął płynąć aż do całkowitego wyczerpania. W pewnym momencie obejrzał się i zwrócił uwagę na migoczące w oddali światła wybrzeża. Bez wyraźnej przyczyny zaczął płynąć z powrotem w ich kierunku. Pomimo zmęczenia, jak wspomina, „odczuł nadzwyczajną radość”.

Cierpliwe oczekiwanie

Sfrustrowany i rozczarowany kościołem, siedemnastoletni Trevor rozpoczął trwające rok poszukiwanie odpowiedzi na życiowe pytania. Nic jednak, co analizował, nie mogło zaspokoić jego tęsknot.

Kwestia wiary

Większość współpracowników Mike’a nie wiedziała zbyt wiele o wierze chrześcijańskiej, ani ich ona nie obchodziła. Wszyscy jednak wiedzieli, że obchodzi ona Mike’a. W okresie wielkanocnym któryś z jego kolegów mimochodem wspomniał, że słyszał, iż Wielkanoc ma jakiś związek z Paschą. „Mike!”—powiedział. „Ty się znasz na religii. Co to jest Pascha?”

Co kryje się w imieniu?

Dzięki Bożemu zrządzeniu, nasz syn imieniem Kofi urodził się w piątek. Jego imię takie właśnie ma znaczenie—chłopiec urodzony w piątek. Nadaliśmy mu imię naszego przyjaciela i pastora z Ghany, który stracił jedynego syna. Teraz modli się codziennie o Kofiego. Czujemy się tym bardzo zaszczyceni.

Błędna diagnoza

W samo południe 21 września 1938 roku młody meteorolog przestrzegł Amerykańskie Biuro Pogody przed dwoma frontami atmosferycznymi, niosącymi ze sobą silny huragan w kierunku północnym. Niestety szef biura synoptycznego wyśmiał prognozę Charlesa Pierce’a uznając, że tropikalna burza nie może uderzyć tak daleko na północ.

Tylko dotyk

Kiley, korzystając z okazji, wyjechała w odległy obszar Afryki Wschodniej, by wspierać misję medyczną. Czuła się tam jednak nieswojo, gdyż nie posiadała odpowiedniego doświadczenia medycznego. Potrafiła jednak udzielać podstawowej opieki zdrowotnej.

Przewód pod napięciem

„Czułam się jakbym dotknęła ręką elektryczności”—powiedziała profesor Holly Ordway, opisując swoją reakcję na majestatyczny wiersz Johna Donne’a pt. Święty Sonet 14. „Coś się dzieje w tej poezji”—pomyślała. „Zastanawiam się, co to jest?”. Opowiada, że była to chwila, gdy jej ateistyczny światopogląd po raz pierwszy dopuścił istnienie zjawisk nadprzyrodzonych. W końcu bowiem uwierzyła w przemieniającą rzeczywistość zmartwychwstałego Chrystusa.

Ból dziewczynki

Ojciec dziesięcioletniej dziewczynki, Mercy, upatrywał przyczyny swojej choroby w czarach. Cierpiał bowiem na AIDS. Gdy zmarł, jego córka jeszcze bardziej zbliżyła się do swojej matki. Matka jednak również chorowała i trzy lata później zmarła. Od tego dnia pięciorgiem rodzeństwa musiała zajmować się najstarsza siostra. Mercy zaczęła prowadzić pamiętnik, w którym opisywała swój ogromny ból.

Sto lat temu

„Chcę, żeby ludzie pamiętali o mnie za sto lat”. Słowa te wypowiedział w 1975 roku Rod Serling—scenarzysta i twórca serialu telewizyjnego Strefa mroku. Chciał, żeby ludzie zapamiętali go jako pisarza. Większość z nas może utożsamić się z jego pragnieniem pozostawienia po sobie spuścizny—czegoś, co da naszemu życiu poczucie sensu i trwałości.

Dwa oblicza miłości

Rzymskie gospody w czasach Chrystusa cieszyły się tak złą reputacją, że rabini odradzali pozostawianie w nich nawet bydła. Podróżujący chrześcijanie zazwyczaj szukali więc gościnności w domach innych wierzących.

Lawa w raju

Spokój na wyspie zakłóciła powoli rozlewająca się i sycząca lawa, napierająca na obrzeża tropikalnych lasów. Mieszkańcy obserwowali ją z ponurymi minami, a jednocześnie ze zdumieniem. Większość dni w roku określają swój kraj jako raj na ziemi. Tego dnia jednak ognisty żywioł w hrabstwie Puna na Hawajach przypomniał wszystkim, że Bóg wykuł te wyspy przy pomocy nieokiełznanej wulkanicznej mocy.

Dotyk przyjaciela

Choć był to tylko dotyk, wiele jednak zmienił w życiu Colina. Gdy jego niewielki zespół przygotowywał się do charytatywnej pracy na terenach znanych z wrogości w stosunku do chrześcijan, poziom stresu Colina zaczął się podnosić. Gdy zwierzył się ze swojego zmartwienia koledze z grupy, ten położył mu dłoń na ramieniu i podzielił się z nim kilkoma pokrzepiającymi słowami. Colin patrzy wstecz na tamten dotyk dłoni jak na przełomowy moment i na przypomnienie prostej prawdy, że Bóg jest z nim.