Autor

Zobacz wszystkie
Tim Gustafson

Tim Gustafson

Jeden zabawny fakt z Twojego życia? – Jestem 9 miesięcy i jeden dzień starszy niż mój jedyny (adoptowany) brat

Twoja ulubiona potrawa? – Świeżą rybę sandacz lub cokolwiek tajskiego

Twoje ulubione zajęcie? – Każdy sport niebędący golfem

Twoi ulubieni pisarze? – Fiodor Dostojewski, C. S. Lewis i Francis Schaeffer.

Artykuły Tim Gustafson

Kwiat na właściwym miejscu.

„Chwast to każda roślina, która wyrasta tam, gdzie jej nie chcesz”—powiedział do mnie ojciec, wręczając mi motykę. Chciałem zostawić łodygę kukurydzy, która „na ochotnika” wyrosła wśród fasoli. Tata, który wychował się na farmie, kazał mi ją wyrwać. Samotna kukurydza nie przyniosłaby pożytku fasoli, lecz tylko pozbawiła ją substancji odżywczych.

Linie podziałów

Napływ uchodźców do naszej społeczności lokalnej spowodował przyrost miejscowych kościołów. Wzrost ten niesie ze sobą wyzwania. Członkowie kościołów muszą uczyć się, jak przyjmować przybyszów próbujących przystosować się do obcej kultury, nowego języka i innych sposobów oddawania czci Bogu. Wszystkie te zmiany mogą stwarzać niezręczne sytuacje.

Co mówią specjaliści?

Jeff Jacoby, dziennikarz gazety Boston Globe, pisze o „przedziwnej zdolności specjalistów do popełniania beznadziejnych i katastrofalnych błędów”. Szybkie spojrzenie na niedawne wydarzenia dowodzi, że ma rację. Wielki wynalazca Tomasz Edison oświadczył na przykład, że filmy z dialogami nigdy nie zastąpią filmów niemych. W roku 1928 natomiast Henry Ford stwierdził: „Ludzie stają się zbyt inteligentni, by doprowadzić do następnej wojny”. Niezliczone przepowiednie „ekspertów” znacznie mijają się z prawdą. Geniusz ma swoje ograniczenia.

O co Mu chodzi?

Gdy Andrew Cheatle zgubił telefon komórkowy na plaży, uznał, że stracił go na zawsze. Tydzień później jednak zadzwonił do niego rybak, Glen Kerley. Wyciągnął jego telefon—wciąż jeszcze działający po wyschnięciu—z dwunastokilowego dorsza.

W domu na święta

W pewne święta Bożego Narodzenia musiałem znaleźć się w miejscowości, której wielu moich przyjaciół nie mogło nawet znaleźć na mapie. Gdy wracałem z pracy do mojego pokoju, kuliłem się przed chłodnym wiatrem, wiejącym od strony wzburzonego Morza Czarnego. Tęskniłem za domem.

Siła dziecka

Gdy zobaczyłem go po raz pierwszy śpiącego w łóżeczku, rozpłakałem się. Wyglądał jak doskonały noworodek. Wiedzieliśmy jednak, że nigdy się nie obudzi, a przynajmniej dopóki nie znajdzie się w ramionach Jezusa.

Brat przeciw bratu

Gdy mój brat i ja dorastaliśmy (była między nami różnica jednego roku), lubiliśmy ze sobą rywalizować (czytaj: bić się!) Tata dobrze to rozumiał. On też miał braci. A mama? Niezupełnie.

Uwielbienie w chwilach kryzysu

Marc wspomina dzień ze swojego dzieciństwa, gdy ojciec zwołał całą rodzinę na modlitwę. Ich samochód popsuł się, a pod koniec miesiąca wyczerpały się wszystkie środki finansowe na życie. Tata poprosił wszystkich, by spodziewali się bożej odpowiedzi.

Wąż i rower

Moją historię z Ghany przytaczałem już wielokrotnie. Gdy ja i mój brat byliśmy małymi dziećmi, zaparkowaliśmy trzykołowy rower na małej kobrze. Nasz pojazd był zbyt ciężki dla węża, który utknął pod przednim kołem.

Zwrot sytuacji

Gdy duchowny wygłaszał kazanie na pogrzebie starego kombatanta, zastanawiał się, gdzie mógł odejść zmarły. Zamiast powiedzieć ludziom, jak mogą poznać Boga, zaczął spekulować o rzeczach, których nie można znaleźć w Piśmie Świętym. Gdzie jest nadzieja?—pomyślałem.

Wyznanie profesora

David Foster Wallace, znany autor i profesor akademicki, przerażony słabymi wynikami pisarskimi swoich studentów, zastanawiał się, w jaki sposób może poprawić ich umiejętności. Stanął wobec zaskakującego pytania. Musiał zapytać samego siebie, dlaczego studenci mieliby słuchać „tak zadowolonego z siebie, wąsko myślącego, zadufanego w sobie i protekcjonalnego” człowieka jak on. Wiedział, że ma problem z dumą. Profesor mógł się zmienić i faktycznie się zmienił. Nigdy jednak nie mógł stać się swoim własnym studentem.

Uniknięcie kary

W czerwcu 2004 roku kanadyjska zawodniczka w biegach narciarskich, Beckie Scott, otrzymała złoty medal olimpijski w galerii sztuki w Vancouver. To ciekawe, gdyż olimpiada zimowa w roku 2002 odbywała się w Utah. Scott zdobyła brąz, plasując się za dwiema narciarkami, które zostały zdyskwalifikowane w dwa miesiące później, gdy okazało się, że zażywały niedozwolonych substancji.