Autor

Wyświetl wszystkie

Artykuły Amy Peterson

Boże „głupstwo”

Pewnych rzeczy nie jesteśmy w stanie pojąć, dopóki ich nie doświadczymy. Kiedy byłam w ciąży z moim pierwszym dzieckiem, czytałam wiele książek i słuchałam dziesiątek kobiet, opowiadających swoje historie o porodzie i o tym, co dzieje się potem. Wciąż jednak nie mogłam wyobrazić sobie siebie w tej sytuacji. To, co miało się dziać z moim ciałem, wydawało się niemożliwe!

Przekazywanie miłości

Moja córka zainteresowała się amerykańską fikcyjną bohaterką—Nancy Drew. Przez ostatnie trzy tygodnie przeczytała przynajmniej kilkanaście opowiadań o tej tajnej agentce. Mnie również kiedyś fascynowała jej postać, a książki niebieskiego koloru, które czytała moja mama w latach sześćdziesiątych, wciąż stoją na półce w jej domu.

Przynieś swoje łzy do Boga

Zeszłego lata orka imieniem Talequah urodziła potomka. Jej stado było bliskie wymarcia, dlatego noworodek stał się nadzieją na przyszłość. Żył jednak zaledwie godzinę. Przejawy smutku matki obserwowane były przez cały świat. Przez siedemnaście dni Talequah pchała przed sobą swojego zmarłego potomka po Pacyfiku, aż w końcu go porzuciła.

Droga krzyżowa

Podczas Wielkiego Tygodnia wspominamy ostatnie dni przed ukrzyżowaniem. Droga, którą Jezus szedł na krzyż przez Jerozolimę jest dzisiaj znana jako Via Dolorosa—droga smutku.

Kamienie pamiątkowe

Czasami, gdy wchodzę na internet, facebook wyświetla mi „wspomnienia”—wszystko, co danego dnia wysłałam w poprzednich latach. Wspomnienia, takie jak zdjęcia z wesela mojego brata lub filmiki córki, bawiącej się z moją wnuczką, zwykle wywołują na mojej twarzy uśmiech. Czasem jednak mają znacznie głębszy emocjonalny wydźwięk. Gdy czytam informację o wizycie u szwagra w czasie jego chemioterapii lub o zdjęciu szwów na skroni mojej matki po operacji mózgu trzy lata temu, przypominam sobie Bożą wierną obecność w trudnych okolicznościach. Wspomnienia z facebooka pobudzają mnie do modlitwy i wdzięczności.

Radosna nadzieja

Reginald Fessenden przez całe lata pracował nad bezkablowym radiem. Inni naukowcy uważali jego pomysły za radykalne i nieortodoksyjne, i wątpili w jego sukces. On jednak twierdził, że 24 grudnia 1906 roku jako pierwszy nada muzykę drogą radiową.