Autor

Wyświetl wszystkie

Artykuły Patricia Raybon

Prosta prośba

Lekarz stwierdził, że jej oderwanej siatkówki nie da się naprawić. Życie niewidomej kobiety zupełnie się zmieniło, gdy po piętnastu latach posługiwania się Braillem, laską i psem, jej mąż udał się do innego okulisty i zadał mu proste pytanie: czy można jej pomóc? Odpowiedź brzmiała: tak. Jak się okazało, kobieta cierpiała na powszechną przypadłość—zaćmę, którą lekarz usunął z prawego oka. Jej ostrość widzenia osiągnęła poziom 20/20. Operacja drugiego oka była równie pomyślna.

Słodsze niż miód

Miałam ostatnio okazję wysłuchać wykładu na temat napięć rasowych w społeczeństwie. Trudny i kontrowersyjny temat wywołał żywą reakcję publiczności. Mówca jednak był spokojny i wyważony. Używał takich słów i sformułowań, że napięta atmosfera z czasem rozluźniła się i zmieniła w bardzo przyjazną, a nawet humorystyczną. Prawdziwym wyzwaniem dla mówców jest omawianie tego rodzaju trudnego tematu w duchu przyjaźni, z zachętą i z gracją.

Boże zaopatrzenie

Jest druga w nocy, gdy Nadia—hodowczyni szkarłupni—wchodzi na ogrodzony sznurem teren płytkiego oceanu nieopodal swojej wioski na Madagaskarze. Zamierza dzisiaj zebrać swoje „plony”. Wczesna godzina wcale jej nie przeszkadza. Zwierza się, że do tego zajęcia zmusił ją brak środków do życia. Jako uczestniczka programu ochrony morskiej ma stabilne źródło dochodu. „Dziękujemy Bogu, że taki projekt się pojawił”—dodaje. Był on możliwy dzięki temu, że projekt wykorzystywał Boży dar przyrody—naturalne zasoby podmorskiego życia.

Od żalu do uwielbienia

Podczas akcji wyprzedaży kurtek, podekscytowane dzieci wyszukiwały swoje ulubione kolory i odpowiednie rozmiary. Jak powiedział organizator, dzięki ich nowym ubraniom wzrosła również ich samoocena, akceptacja ze strony rówieśników i szkolna frekwencja w zimowe dni.

Brak prądu

Lampa, którą kupiłam po bardzo okazyjnej cenie, idealnie pasowała do mojego domowego gabinetu. Miała odpowiedni kolor i rozmiar. Gdy jednak przyjechałam do domu i włączyłam ją do gniazdka, nic się nie działo. Żadnego światła. Żadnego zasilania. Żadnego prądu.

Bóg patrzy

Nasz wnuk pomachał na pożegnanie, po czym zapytał: „Babciu, dlaczego stoisz na werandzie i obserwujesz, dopóki nie odjedziemy?” Uśmiechnęłam się do niego. Jego pytanie brzmiało bardzo „słodko”, bo był jeszcze mały. Widząc jednak jego zafrasowanie, starałam się udzielić stosownej odpowiedzi: „No cóż, tego wymaga uprzejmość. Jeśli jesteś moim gościem, staram się poświęcić ci całą moją uwagę, dopóki nie odjedziesz”. Ważył moją odpowiedź, ale nadal wyglądał na zakłopotanego. Powiedziałam mu wreszcie: „Patrzę na ciebie, bo cię kocham. Kiedy widzę, jak odjeżdżasz, wiem, że bezpiecznie wrócisz do domu”. Uśmiechnął się, delikatnie mnie przytulając. W końcu mnie zrozumiał.

Bogaty w Bogu

Moi rodzice, którzy dorastali w czasach Wielkiej Depresji, wiedzieli, co to znaczy trudne życie. W rezultacie stali się przedsiębiorczymi ludźmi. Ciężko pracowali i dobrze zarządzali pieniędzmi. Nigdy jednak nie cechowali się chciwością. Ofiarowali swój czas, talenty i majętności kościołowi, organizacjom charytatywnym i ludziom potrzebującym. Rozporządzali swoimi środkami finansowymi w mądry sposób i dzielili się nimi ochotnym sercem.

Jak nie zboczyć z drogi

Dawid Brown, najszybszy na świecie niewidomy biegacz należący do amerykańskiej drużyny paraolimpijskiej, przypisuje swoje zwycięstwa Bogu, matce i trenerowi—doświadczonemu sprinterowi. Szkoleniowiec przywiązuje się do Browna linką i pomaga mu w biegach przy pomocy słów i dotyku.

Ławka przyjaźni

W afrykańskim kraju Zimbabwe trauma wojenna i wysokie bezrobocie powodują, że wiele ludzi żyje w rozpaczy, dopóki nie znajdą tzw. „ławki przyjaźni”. Przygnębieni ludzie mogą się tam udać, żeby porozmawiać z przeszkolonymi „babciami”—starszymi kobietami, które wysłuchują osoby zmagające się z depresją, zwaną w tamtejszym języku kufungisisa, co oznaczaza dużo myślenia”.

Zwalnianie kroku

Wiele się zmieniło od czasu, gdy w roku 1840 wynaleziono pierwszy elektryczny zegar. Obecnie mierzymy czas inteligentnymi zegarkami, smartfonami i laptopami. Tempo życia w ogóle wydaje się o wiele szybsze niż kiedyś. Jest to szczególnie odczuwalne w miastach i może mieć negatywny wpływ na zdrowie—twierdzą naukowcy. „Po prostu żyjemy coraz szybciej, i chcemy docierać do ludzi w jak najkrótszym czasie. Skłania nas to do myślenia, że wszystko musi się dziać natychmiast”—zauważył profesor Richard Wiseman.

Prowadzeni przez Słowo

Pierwsza praca dziennikarza Paula Arnolda w londyńskiej stacji BBC polegała na naśladowaniu „odgłosów chodzenia” w słuchowiskach radiowych. Podczas gdy aktorzy czytali scenariusze, Paul, jako realizator, starał się dopasować odgłosy stóp do ich głosu i wypowiadanych przez nich słów. „Największym wyzwaniem”—jak opowiada—„było dopasowywanie się w opowiadaniu do aktora, gdyż zmuszeni byliśmy pracować cały czas wspólnie”.

Prosząc Boga

Kiedy u mojego męża, Dana, zdiagnozowano raka, nie mogłam znaleźć „właściwego” sposobu, aby uprosić Boga, by go uzdrowił. Ludzie na całym świecie przeżywają wiele dramatów: wojnę, głód, ubóstwo, klęski żywiołowe. Pewnego dnia, podczas naszej porannej modlitwy, usłyszałam, jak mój mąż pokornie prosi: „Drogi Panie, ulecz moją chorobę”.