Autor

Wyświetl wszystkie

Artykuły Kirsten Holmberg

Najlepsza strategia życia

Gdy przyglądałam się z trybuny meczowi koszykówki, w którym brała udział moja córka, trener nagle zawołał do dziewcząt na boisku: „Dwójka!”. Ich strategia natychmiast się zmieniła, i w miejsce pojedynczej zawodniczki w obronie pojawiły się dwie, by wspólnie stawić czoła najwyższej koszykarce w zespole przeciwnika. Udało im się pokrzyżować jej wysiłki, nie dopuszczając do wykonania rzutu i zdobycia punktu. W końcu zabrały jej piłkę i znalazły się przy koszu rywalek.

Spokojne serce

Mimo upływu czterdziestu pięciu lat od zakończenia kariery sportowej, Jerry Kramer nigdy nie został zaliczony do grona najlepszych w swojej dyscyplinie. Cieszył się wprawdzie wieloma innymi osiągnięciami i wyróżnieniami, ale choć był dziesięciokrotnie nominowany, tego najwyższego wyróżnienia nie dostąpił. Mimo że jego nadzieje były rozwiewane tak wiele razy, Kramer okazywał kulturę. Powiedział: „Czułem się tak, jakby Narodowa Liga Futbolowa wręczyła mi w mojej karierze dziesiątki prezentów, a ja denerwuję się i złoszczę, że nie dostałem jednego. To głupie!”

Radość w trudnościach

Gdy moja przyjaciółka nie była w stanie odebrać mojego telefonu, jej nagranie na poczcie głosowej zachęcało mnie do pozostawienia wiadomości. Nagranie kończyło się radosnymi słowami: „Miej wspaniały dzień!”. Kiedy zastanawiałam się nad jej słowami, zdałam sobie sprawę, że nie mamy mocy sprawczej by czynić nasze dni „wspaniałymi”, gdyż niektóre okoliczności życia okazują się dla nas tragiczne. Gdy jednak przyjrzymy się im bliżej, możemy odkryć w nich coś zbawiennego i pięknego, niezależnie od tego, czy wszystko idzie dobrze, czy też źle.

Zwrot z inwestycji

W 1995 roku, amerykańscy inwestorzy giełdowi osiągnęli rekordowo wysokie zyski: średnio 37,6 procent zwrotu z inwestycji. W 2008 roku natomiast stracili niemal dokładnie tyle samo: 37 procent. Zyski między pierwszym a drugim okresem podlegały dużym wahaniom, wzbudzając w udziałowcach w rynku wątpliwości, a czasami strach, co stanie się z ich inwestycjami.

Cichy podziw

Moje życie często wydaje się być szalone. Gorączkowo biegnę z jednego spotkania na drugie, telefonuję i ciągle sprawdzam moją listę zaplanowanych działań. W skutek wyczerpania, w jedną z niedziel po prostu padłam na hamak na naszym podwórku. Moja rodzina została w domu, podobnie jak ciągle dzwoniący telefon. Początkowo zamierzałam pozostać na zewnątrz tylko chwilę, ale w niezakłóconej ciszy zaczęłam dostrzegać rzeczy, które zatrzymały mnie na dłużej. Słyszałam skrzypienie kołyszącego się hamaka, brzęczenie pszczoły w pobliskiej lawendzie i trzepot ptasich skrzydeł nad głową. Niebo miało olśniewająco błękitny kolor, a po nim płynęły pędzone przez wiatr chmury.

Duchowa odnowa

Inwazja świerszczy mormonów w 2003 roku spowodowała utratę plonów na sumę ponad 25 milionów dolarów. Świerszcze przybierały taką liczbę, że nie można było dosłownie zrobić jednego kroku, nie znajdując ich pod stopami. Owad podobny do konika polnego atakował pola uprawne pionierów w stanie Utah już w 1848 roku, Zdumiewające jest to, że podczas swojego niedługiego życia potrafi zjeść siedemnaście kilogramów materiału roślinnego, pomimo że ma zaledwie pięć do siedmiu centymetrów długości. Jego wpływ na ogólną gospodarkę kraju i sytuację rolników może być katastrofalne w skutkach.

Zamknięte oczy

Wiedział, że nie powinien tego zrobić. Byłam pewna, że wiedział: miał to wypisane na twarzy! Kiedy usiadłam, aby omówić z nim jego zły postępek, mój trzyletni bratanek szybko zamknął oczy. Myślał, że jeśli nie będzie mnie widział, to ja również nie będę mogła go zobaczyć. A jeśli będzie dla mnie niewidoczny, uniknie rozmowy i konsekwencji, których się spodziewał.

W obfitości i w cierpieniu

Ann Voskamp w swojej książce pt. One Thousand Gifts (Tysiąc podarunków) zachęca czytelników do codziennego rozważania tego, co Pan uczynił w ich życiu. Każdego dnia zauważa ogromną Bożą hojność, Jego dary zarówno duże, jak i małe, począwszy od prostego piękna kolorowych baniek mydlanych podczas zmywania naczyń, aż po zbawienie grzeszników takich jak ona (i każdy z nas!). Ann twierdzi, że wdzięczność jest kluczem do zauważania Boga nawet w najbardziej niepokojących chwilach życia.

Ręka w górę

Moje dzieci czuły się zachwycone naszym podwórkowym lodowiskiem w mroźne zimowe miesiące w stanie Idaho. Gdy były małe, nauka jazdy na łyżwach była dla nich dużym wyzwaniem. Przekonywanie ich by weszły na twardą, lodową nawierzchnię było trudne, gdyż wiedziały jak bolesną rzeczą są upadki. Za każdym razem, gdy się poślizgnęły, mój mąż lub ja schylaliśmy się by je podnieść, postawić na nogi i zapewnić stabilność.

To, co posiadamy

Moja znajoma miała ogromną chęć by zgromadzić w domu rodzinę i przyjaciół z okazji uroczystego święta. Każdy z gości z niecierpliwością wyczekiwał spotkania wokół stołu i pragnął uczestniczyć w kosztach wyżywienia tak wielu osób. Niektórzy mieli przynieść chleb, a inni sałatkę lub przystawkę. Dla jednego z gości koszty okazały się jednak wyjątkowo wysokie. Kobieta wyczekiwała na wspólny wieczór z bliskimi sobie osobami, ale nie stać jej było na zakup żywności. Zaoferowała się więc, że posprząta dom gospodarzy. Byłaby mile widziana, nawet gdyby przyszła z pustymi rękami. Ona jednak zastanowiła się co może zaoferować i przyniosła swój czas i umiejętności by usłużyć tym, co ma.

Przeznaczeni do zachęty

Memoriał Stevena Thomsona zwany „stonogą”, jest biegiem przełajowym, który różni się od wszystkich pozostałych. Każdy siedmioosobowy zespół biegnie razem, trzymając się liny przez dwie trzecie trzymilowego dystansu. Po dwóch milach zespoły puszczają linę i kończą bieg indywidualnie. Czas, w jakim każda osoba przebiega swój dystans, jest więc sumą tempa zespołowego i indywidualnego.

Skarb w dyni

Jako młoda matka byłam zdeterminowana, aby udokumentować pierwszy rok życia mojej córki. Co miesiąc robiłam jej zdjęcia by pokazać, w jaki sposób się zmieniała i rosła. Na jednej z moich ulubionych fotografii siedzi zachwycona w pustej dyni, którą kupiłam od miejscowego gospodarza. W nadchodzących tygodniach dynia uschła, a moja córka rosła dalej i rozkwitała.