Autor

Wyświetl wszystkie

Artykuły Elisa Morgan

Wyrwany z kontekstu

Kiedy czekałam w kolejce by wejść na pokład samolotu, ktoś postukał mnie w ramię. „Elisa! Czy pamiętasz mnie? Jestem Joan!” Próbowałam sobie przypomnieć wszystkie Joanny, które znałam, ale tej nie mogłam skojarzyć. Czy była moją poprzednią sąsiadką lub współpracownikiem? Nie wiedziałam.

Wymiary miłości

Leżałam nieruchomo na winylowej macie, wstrzymując oddech na każde wezwanie i wsłuchując się w odgłosy pracującej maszyny. Wiedziałam, że wielu ludzi chodzi na rezonans magnetyczny. Dla mnie jednak to klaustrofobiczne doświadczenie wymagało skoncentrowania się na czymś lub na kimś o wiele większym niż ja.

Choinka nadziei

Gdy przystroiłam drzewko migocącymi światełkami, przywiązałam do niego różowe i niebieskie wstążki, i nazwałam je choinką nadziei. Mój mąż i ja czekaliśmy na adopcję dzidziusia od ponad czterech lat. Byliśmy pewni, że stanie się to jeszcze przed świętami.

Trudne rozmowy

Pewnego razu przejechałam aż osiemdziesiąt kilometrów by przeprowadzić trudną rozmowę z członkiem personelu w mojej firmie. Otrzymałam informację od innego pracownika, że źle reprezentuje nasze przedsiębiorstwo. Zależało mi bowiem na naszej reputacji. Byłam zmobilizowana by przedstawić mu swoją opinię, która może zmienić jego postępowanie.

Gwiazdko jasno świeć!

„Gwiazdko, gwiazdko jasno świeć”—to słowa angielskiej kołysanki. Pochodzą one z wiersza Jane Taylor i opowiadają o pięknie Bożego wszechświata i o gwiazdach tkwiących wysoko nad naszymi głowami. W kolejnych i rzadko publikowanych jego wersach gwiazdy są naszymi przewodnikami: „Pokaż nam srebrzystą twarz i do domu drogę wskaż!”