Autor

Wyświetl wszystkie
David H. Roper

David H. Roper

Twoje ulubione danie? – Pizza.

Twoje ulubione zajęcie? – Zawsze było to wędkowanie, a teraz przypuszczam, że czytanie

Twój ulubiony pisarz? – C. S. Lewis i Peter Kreeft.

Artykuły David H. Roper

Wielkie przebudzenie

Posiadam cenne wspomnienia ze spotkań przyjaciół naszej rodziny, gdy nasi chłopcy byli mali. Podczas gdy dorośli rozmawiali do późna w nocy, nasze dzieci, zmęczone długą zabawą, padały na kanapę lub krzesło i zasypiały. Gdy nadchodził czas pożegnania, brałem naszych chłopców w ramiona, zanosiłem do samochodu, kładłem na tylnym siedzeniu i zawoziłem do domu. Kiedy przybywaliśmy na miejsce, nosiłem ich znowu, kładłem do łóżek, całowałem na dobranoc i na koniec gasiłem światło. Rano budzili się w domu.

Sianokosy

Gdy byłem na studiach, podczas letnich wakacji pracowałem na ranczo w Kolorado. Pewnego wieczoru zmęczony i głodny po całym dniu sianokosów, wjechałem traktorem na podwórze. Udając doświadczonego kierowcę, gwałtownie skręciłem kierownicę w lewo, ostro zahamowałem, wpadając w poślizg.

Ojcowie i synowie

Mój ojciec był dobrym rodzicem, a ja przeważnie sumiennym synem. Dopuściłem jednak do tego, że ojciec odczuwał głód, który tylko ja mogłem zaspokoić.

Lepszy niż dotychczas

Pewna historia opowiada o grupie rybaków, którzy zeszli się w szkockiej karczmie po długim dniu pracy. Gdy jeden z nich opowiadał kolegom o swoim połowie, machnął ręką i zrzucił ze stołu kieliszek, który rozbił się o ścianę i pozostawił po sobie plamę. Mężczyzna przeprosił karczmarza i zaoferował się, że zapłaci za szkody. Nic innego bowiem nie mógł zrobić: ściana została zniszczona. Siedzący nieopodal mężczyzna powiedział: „Nie przejmuj się”. Wstał, wyjął z kieszeni pędzelek i zaczął malować wokół brzydkiej plamy. Wkrótce pojawiła się na ścianie głowa wspaniałej łani. Mężczyzna nazywał się E. H. Landseer—czołowy szkocki malarz zwierząt.

Oglądanie Boga

Erwin Lutzer, pisarz i pastor, wspomina historię o prezenterze telewizyjnym i małym chłopcu, który próbował narysować Boga. Rozbawiony redaktor powiedział: „Nie dasz rady tego zrobić, bo nikt nie wie, jak Bóg wygląda”.

Zwracanie uwagi

John Newton napisał: „Gdy w drodze do domu zobaczę, że dziecko zgubiło pół grosza, i jeśli mu go oddając, mogę otrzeć jego łzy, czuję, że czegoś dokonałem. Z radością czyniłbym większe rzeczy; nie zaniedbam jednak czynienia takich.”

Jesteś oryginalny

Każdy z nas jest oryginałem stworzonym przez Boga. Nie ma mężczyzn ani kobiet, którzy stworzyli samych siebie. Nikt nigdy nie stał się utalentowany, zdolny lub inteligentny dzięki samemu sobie. Bóg uczynił nas bez niczyjej pomocy. Myślał o nas i ukształtował nas z wielkiej miłości.

Oblicze naszego Ojca

Przypominam sobie twarz mojego ojca. Trudno ją było rozszyfrować. Był człowiekiem uprzejmym, lecz zachowującym stoicki spokój i samokontrolę. Jako dziecko, często badałem jego twarz, szukając na niej uśmiechu lub innych oznak uczucia. Nasze twarze odzwierciedlają nas samych. Zmarszczone brwi, ponure spojrzenie, uśmiech lub zmrużone oczy ujawniają, co czujemy w stosunku do innych. Twarze „mówią”.

Bóg nam wybacza!

Mój przyjaciel, Norm Cook, czasami zaskakiwał swoją rodzinę, gdy wracał do domu z pracy. Już w drzwiach wołał: „Bóg wam wszystko wybacza!” Nie znaczy to, że członkowie rodziny go skrzywdzili i potrzebowali jego przebaczenia. Przypominał im, że choć na pewno w ciągu dnia zgrzeszyli, dzięki łasce bożej wszystko zostało im wybaczone.

Pomyśl o chmurach

Wiele lat temu, ja i moi chłopcy leżeliśmy w ogrodzie przyglądając się sunącym po niebie chmurom. „Tato”—spytał jeden z nich. „Dlaczego chmury płyną?” „Cóż, synu”—zacząłem, starając się zabrzmieć w bardzo uczony sposób, jednak po chwili zamilkłem. „Nie wiem”—przyznałem. „Ale dla ciebie tego się dowiem.”

Prawdziwy przyjaciel

Poeta Samuel Foss kiedyś napisał: „Pozwólcie mi mieszkać przy drodze i być przyjacielem człowieka (z książki „The House by the Side of the Road”). Oto kim chcę być—przyjacielem ludzi. Chcę być przy drodze i oczekiwać na zmęczonych wędrowców. Pragnę wypatrywać tych, którzy byli krzywdzeni i maltretowani przez innych i niosą w sobie ciężar zranionego i rozczarowanego serca, aby odżywić i odświeżyć ich zachęcającym słowem i pomóc im wrócić na ich drogę. Być może nie uda mi się „naprawić” ich problemów, ale mogę zostawić ich z błogosławieństwem.”

Pokochany na zawsze

Rzecz, która prawie graniczy z niemożliwością, to przeżycie dnia bez bycia obrażanym, lekceważonym czy w jakiś sposób poniżanym. Niekiedy czynimy to nawet wobec samych siebie.