Autor

Zobacz wszystkie
David C. McCasland

David C. McCasland

Jeden zabawny fakt z Twojego życia? – W 1956 roku, byłem na koncercie Elvisa Presleya w Oklahoma City. Bilet wstępu kosztował $1.50!

Twoja ulubiona potrawa? – Lody

Twoje ulubione zajęcie? – Opowiadanie historii

Twój ulubiony pisarz? – William Zinsser (On Writing Well i inne książki).

Artykuły David C. McCasland

Patrz na dyrygenta

Światowej sławy skrzypek, Joshua Bell, w niezwykły sposób kieruje Academy of St. Martin in the Fields—44-osobową orkiestrą kameralną. Zamiast machać batutą, dyryguje od pulpitu, grając na swoim Stradivariusie z innymi skrzypkami. Bell powiedział przez publiczne radio w Kolorado: „Nawet gdy gram, przekazuję im wszystkim wskazówki i sygnały, które tylko oni mogą zrozumieć. Rozumieją mnie dzięki ruchom moich skrzypiec, podnoszeniu brwi i pociągnięciom smyczka. Wiedzą, jakiego brzmienia oczekuję od całej orkiestry.”

Zagłębianie się w treść

Podczas dyskusji na temat trylogii filmowej Władca Pierścieni, pewien nastolatek stwierdził, że woli opowieści w książkach niż na ekranie. Gdy został zapytany o przyczynę, odpowiedział: „Gdy czytam książkę, mogę się w niej zagłębiać tak długo, jak tylko chcę”. Argument możliwości zagłębiania się w treść jest dość przekonywujący, a zwłaszcza jeśli chodzi o Biblię. Możemy bowiem „przebywać” w historiach w niej zawartych.

Służba opłakiwania

W roku 2002, kilka miesięcy po wypadku, w którym zginęła moja siostra Marta i jej mąż Jim, pewien znajomy zaprosił mnie na kościelne warsztaty zatytułowane: „Wzrastanie dzięki smutkom”. Z dużymi oporami zgodziłem się, by uczestniczyć w pierwszej sesji. Ku mojemu zdziwieniu, na spotkaniu poznałem troskliwą społeczność ludzi, którzy próbowali poradzić sobie z własnymi nieszczęściami przez szukanie pomocy u Boga i innych osób. Czułem się zachęcony, by wracać tam co tydzień i pracować nad akceptacją i wewnętrznym pokojem przez dzielenie bólu z innymi.

Uspokójcie się!

W ciągu ostatnich pięciu lat stworzyliśmy więcej informacji niż w całej historii ludzkości. Informacje te cały czas nas bombardują. (Daniel Levitin Uporządkowany umysł: Proste myślenie w erze przeładowania informacjami). „W pewnym sensie”—pisze Levitin—„stajemy się uzależnieni od hiperstymulacji”. Nieustanne atakowanie nas wiadomościami i wiedzą może przytłoczyć nasze umysły. W czasach bombardowania przez media coraz trudniej jest znaleźć czas na wyciszenie, myślenie i modlitwę.

Dostępny dla wszystkich

W dzisiejszej kulturze, mającej obsesję na punkcie celebrytów, wcale nas nie dziwi, że przedsiębiorcy starają się traktować „celebrytów jak produkty . . ., pozwalając im, by sprzedawali swój osobisty czas i uwagę”. Vauhini Vara w swoim artykule w The New Yorker zwróciła uwagę, że za piętnaście tysięcy dolarów można umówić się na osobiste spotkanie z piosenkarką Shakirą, podczas gdy za dwanaście tysięcy dolarów można wraz z dwunastką gości zjeść lunch w posiadłości słynnego kucharza Michaela Chiarello.

Zachowywanie się z klasą

Historia turniejów golfowych US Masters rozpoczęła się w roku 1934. Od tego czasu tylko trzech zawodników zdobyło pierwsze miejsce dwa razy pod rząd. Dziesiątego kwietnia 2016 roku wydawało się, że 22-letni Jordan Spieth zostanie czwartym z nich. Przy ostatnich dziewięciu dołkach okazał się jednak słabszy i zremisował przy drugim. Mimo rozczarowującej porażki, zachował się bardzo uprzejmie w stosunku do rywala Danny’ego Willetta, gratulując mu zwycięstwa i narodzin pierwszego dziecka, które „jest czymś ważniejszym niż golf”.

Wszystkie pokolenia

Moi rodzice wzięli ślub w roku 1933, podczas Wielkiej Depresji. Moja żona i ja należymy do pokolenia powojennego, które doświadczyło dramatycznego liczebnego przyrostu. Nasze cztery córki, urodzone w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych, należą do pokolenia X i Y. Nic dziwnego, że wychowując się w różnych okresach, mamy różne opinie na temat wielu rzeczy!

Co ze sobą przywozimy?

John F. Burns spędził czterdzieści lat na relacjonowaniu światowych wydarzeń dla gazety New York Times. W artykule, napisanym na emeryturze w roku 2015, Burns przypomina słowa bliskiego przyjaciela i dziennikarza, który umierał na raka. „Nigdy nie zapomnij”—powiedział—„że nie chodzi o to, jak daleko podróżowałeś, ale co ze sobą przywiozłeś”.

Coś więcej niż etykietka

Pewien kościół w moim mieście ma niepowtarzalną wizytówkę, która mówi o miłości i łasce bożej do wszystkich ludzi. Widnieje na niej napis: „Jeśli jesteś świętym, grzesznikiem, nieudacznikiem, zwycięzcą”—po czym pojawia się wiele innych wyrażeń określających ludzi z problemami—„alkoholikiem, hipokrytą, oszustem, tchórzem, wyrzutkiem . . . jesteś tutaj mile widziany”. Jeden z pastorów powiedział mi: „Naszą wizytówkę wspólnie odczytujemy podczas każdego niedzielnego nabożeństwa”.

Jak mogłem tak powiedzieć?

„Faworyzowanie jednego z dzieci jest jednym z najważniejszych czynników w rywalizacji wśród rodzeństwa,”—powiedziała dr Barbara Howard, behawioralny pediatra rozwojowy. Dobrym tego przykładem jest starotestamentowa postać Józefa. Był on ulubieńcem swojego ojca, co wywołało złość u jego starszych braci (I Mojżeszowa 37:3-4). Sprzedali go więc kupcom podróżującym do Egiptu, udając, że został zabity przez dzikie zwierzę (37:12-36). Jego marzenia spełzły na niczym, a przyszłość rozpadła się.

Harmonijne współdziałanie

Będąc na koncercie szkolnej orkiestry, w którym grała moja wnuczka, byłam pod wrażeniem tego, jak świetnie potrafią wspólnie grać jedenasto i dwunastolatkowie. Jeśli każdy z nich chciałby być solistą, indywidualnie nie mogliby osiągnąć tego, co osiągnęli wspólnie jako orkiestra. Sekcje instrumentów dętych, dętych drewnianych oraz perkusji zagrały przypadającą im część, a rezultatem było wspaniałe wspólne wykonanie utworów muzycznych.

Rytmy łaski

Mój przyjaciel wraz żoną, obecnie oboje po dziewięćdziesiątce i sześćdziesiąt sześć lat po ślubie, napisali historię swojej rodziny z myślą o dzieciach, wnukach i następnych pokoleniach. Ostatni jej rozdział pt. „List od mamy i taty” zawiera istotne życiowe lekcje, których zdołali się nauczyć. Jedna z nich skłoniła mnie do refleksji i przeprowadzenia remanentu mojego własnego życia: „Jeśli uznasz, że chrześcijaństwo wycieńcza cię czy pozbawia energii, to znaczy, że praktykujesz religię zamiast trwać w relacji z Jezusem Chrystusem. Relacja z Panem na pewno cię nie zmęczy, lecz odtworzy twoje siły, a życiu doda energii.”

Powiązane tematy

> Nasz Codzienny Chleb

Codzienna modlitwa

Piosenkarz i autor tekstów, Robert Hamlet, napisał Lady, Who Prays For Me (Pani, która modli się za mnie) na cześć swojej matki, która modliła się za niego i za jego braci każdego poranka, zanim udali się na przystanek autobusowy. Gdy pewna młoda matka usłyszała, jak Hamlet śpiewa swoją piosenkę, postanowiła modlić się za małego synka. Rezultat był bardzo zachęcający! Zanim wyszedł z domu, pomodliła się o niego. Pięć minut później wrócił . . . przyprowadzając ze sobą dzieci z przystanku. Matka była zaskoczona i zapytała, co się dzieje. Chłopiec odpowiedział: „Ich mamy się o nich nie modliły!”

Dobiegnijmy do mety

Na olimpiadzie w Rio w 2016 roku, uwaga świata zwróciła się na dwie zawodniczki, uczestniczące w biegu na pięć kilometrów. Po przebiegnięciu 3 200 metrów, Nowozelandka Nikki Hamblin i Amerykanka Abbey D’agostino wpadły na siebie i przewróciły się. Abbey szybko zerwała się na nogi, lecz zatrzymała się, by pomóc Nikki. W chwili, gdy zawodniczki znowu ruszyły do przodu, Abbey zaczęła słabnąć, gdyż jej prawa noga doznała urazu z powodu upadku. Tym razem to Nikki zatrzymała się, by zachęcić towarzyszkę do ukończenia biegu. Gdy Abbey w końcu z trudem dobiegła do linii mety, Nicky czekała, by ją uścisnąć. Cóż za piękny obraz wzajemnej zachęty!

Najlepszy kawałek ze wszystkich

„Jego kawałek jest większy od mojego!” Gdy byłem chłopcem, czasami kłóciłem się z braćmi o kawałek placka, który serwowała nam mama. Pewnego dnia, gdy tata, unosząc brwi, obserwował nasze przepychanki, uśmiechnął się do mamy i podniósł swój talerz: „Poproszę kawałek wielkości twojego serca”. Moi bracia i ja obserwowaliśmy w zdumieniu, jak mama się śmieje i podaje mu największy kawałek ze wszystkich.