Autor

Zobacz wszystkie
David C. McCasland

David C. McCasland

Jeden zabawny fakt z Twojego życia? – W 1956 roku, byłem na koncercie Elvisa Presleya w Oklahoma City. Bilet wstępu kosztował $1.50!

Twoja ulubiona potrawa? – Lody

Twoje ulubione zajęcie? – Opowiadanie historii

Twój ulubiony pisarz? – William Zinsser (On Writing Well i inne książki).

Artykuły David C. McCasland

Rytmy łaski

Mój przyjaciel wraz żoną, obecnie oboje po dziewięćdziesiątce i sześćdziesiąt sześć lat po ślubie, napisali historię swojej rodziny z myślą o dzieciach, wnukach i następnych pokoleniach. Ostatni jej rozdział pt. „List od mamy i taty” zawiera istotne życiowe lekcje, których zdołali się nauczyć. Jedna z nich skłoniła mnie do refleksji i przeprowadzenia remanentu mojego własnego życia: „Jeśli uznasz, że chrześcijaństwo wycieńcza cię czy pozbawia energii, to znaczy, że praktykujesz religię zamiast trwać w relacji z Jezusem Chrystusem. Relacja z Panem na pewno cię nie zmęczy, lecz odtworzy twoje siły, a życiu doda energii.”

Piętnastominutowe wyzwanie

Wieloletni rektor uniwersytetu Harvard, doktor Charles W. Eliot, uważał, że zwykli ludzie, którzy regularnie, choćby przez kilka minut dziennie, czytają dzieła światowej literatury, mogą się wiele nauczyć. W 1910 roku, napisał antologię dzieł z dziedziny historii, nauki, filozofii i sztuki i wydał je pod wspólnym tytułem „The Harvard Classics”. Dla każdej z poszczególnych książek, Eliot napisał własny przewodnik pt. Piętnaście Minut Dziennie. W przewodniku tym wskazał od ośmiu do dziesięciu stron owych książek, które każdego dnia należało przeczytać.

Wszystko co potrzebne

Często czuję się osobą zupełnie nieodpowiednią do zadań, którym mam sprostać. Czy to jest nauczanie Szkoły Niedzielnej, doradzenie przyjacielowi, czy napisanie artykułu takiego jak ten, wyzwanie nieraz wydaje mi się ponad moje siły. Podobnie jak apostoł Piotr, wiele muszę się jeszcze nauczyć.

Dysfunkcyjne

Słowo ‚dysfunkcyjny’ używane jest zazwyczaj przy opisywaniu osób, rodzin, związków, organizacji, a nawet organów władzy. Podczas gdy przez coś funkcjonalnego rozumiemy rzecz działającą właściwie, dysfunkcyjny oznacza coś przeciwnego, czyli rzecz uszkodzoną, działającą wadliwie i nie wykonującą zadań do jakich jest przeznaczona.

Przygotować dziecko

Na wielu stronach internetowych, omawiających sprawy rodzicielskie, można przeczytać następującą radę: „Przygotowuj dziecko do drogi, a nie drogę dla dziecka”. W naszym życiu, zamiast nieustannie torować drogę i usuwać z niej wszelkie przeszkody dla naszych dzieci, powinniśmy wyposażyć je tak, żeby same mogły mierzyć się z przeciwnościami, które na niej napotkają.

Rozsiewanie ziarna

Otrzymałem wspaniałego maila od pewnej kobiety. Napisała mi tak: „Pana mama była moją nauczycielką, kiedy byłam w pierwszej klasie w Putnam City w 1958 roku. Była świetną nauczycielką i miłą osobą, choć dosyć rygorystyczną! Kazała nam nauczyć się Psalmu 23 i recytować go przed całą klasą, a to mnie przerażało. To był jedyny kontakt z Biblią, jaki miałam aż do 1997 roku, kiedy stałam się chrześcijanką. I zawsze, kiedy czytam Biblię, wracają do mnie wspomnienia o pani McCasland.”

Służba pamięci

Doświadczenie straty i rozczarowania może pozostawić nas z uczuciem gniewu, winy czy życiowego chaosu. Niezależnie od tego, czy to nasze własne decyzje zamknęły jakieś drzwi, które nigdy się nie otworzą, czy tragedia spotkała nas zupełnie bez naszej winy, skutek jest przeważnie podobny. Oswald Chambers nazwał go „trudnym do pojęcia żalem za tym, co mogło być”. Bolesne wspomnienia próbujemy wypierać z umysłu, ale przekonujemy się, że to niemożliwe.

Nie poddawaj się

Bob Foster, mój mentor i przyjaciel od 50 lat, nigdy nie poddawał się w rozwiązywaniu moich problemów. Jego niezmienna przyjaźń i wsparcie, nawet w najtrudniejszych sytuacjach, zawsze pomagały mi przejść przez trudności.

Rozumie i troszczy się

Mężczyzna spytany, czy uważa, że niewiedza i apatia są problemami współczesnego społeczeństwa, żartobliwie odpowiedział: „Nie wiem i nie obchodzi mnie to”.

Podróż wiary

Począwszy od swego pierwszego wydania w 1880 roku, powieść Lew Wallace’a Ben-Hur. Opowieść o Chrystusie nie schodzi z drukarskich pras. Określono ją jako najbardziej wpływową książkę chrześcijańską XIX wieku i nadal przyciąga ona czytelników łącząc prawdziwą historię Jezusa z opowieścią o fikcyjnej postaci młodego żydowskiego arystokraty, Judy Ben-Hura.

Jego Słowo, słowem ostatnim

Dawson Trotman, dynamiczny chrześcijański przywódca połowy XX wieku i założyciel organizacji The Navigators, zawsze podkreślał znaczenie Biblii w życiu naśladowców Chrystusa. Każdy dzień kończył on pewną praktyką, którą nazwał „Jego Słowo, słowem ostatnim”. Zanim poszedł spać, zawsze rozważał wersety Biblii i uczył się ich na pamięć, a następnie modlił się, aby miały właściwe miejsce i wpływ w jego życiu. Chciał, żeby ostatnie słowa, o których myślał pod koniec każdego dnia, były słowami Boga.

Najwspanialsze zaproszenie

W ostatni weekend otrzymałam kilka zaproszeń na moją pocztę mailową. Te, które namawiały do wzięcia udziału w „darmowych” seminariach dotyczących emerytury, nieruchomości czy ubezpieczeń na życie natychmiast znalazły się w koszu. Pojawiło się jednak zaproszenie do spotkania dawno nie widzianych znajomych i ono skłoniło mnie do natychmiastowego odzewu: „Tak! Przyjmuję zaproszenie”. Zaproszenie + Chęć = Przyjęcie zaproszenia.

Powiązane tematy

> Nasz Codzienny Chleb

Milczenie

Ciężarówki z pomocą humanitarną rozpędziły stadko kur, pasących się na gliniastej drodze ubogiej afrykańskiej wioski. Od razu zbiegła się tam ciżba bosonogich dzieciaków. Pojawienie się samochodu na tej wypłukiwanej przez deszcze drodze było tu zupełną rzadkością.

Kubek pocieszenia

Przyjaciółka wysłała mi pocztą zrobione przez siebie naczynia z gliny. Po otwarciu pudełka zobaczyłam, że kilka z tych cennych przedmiotów jest uszkodzonych. Jeden z kubków rozbił się na kilka dużych kawałków, wiele małych oraz kupkę glinianego pyłu.

Powód do uśmiechu

W miejscu pracy słowa zachęty mają duże znaczenie. To, jak pracownicy firmy ze sobą rozmawiają, przekłada się na satysfakcję klienta, zyski tej firmy i ocenę współpracowników. Badania dowodzą, że członkowie najbardziej efektywnych zespołów pracowniczych okazują sobie wzajemne uznanie sześć razy częściej niż dezaprobatę, niezgodę na coś czy sarkazm. Najmniej produktywne zespoły wykazują tendencję do używania prawie trzech negatywnych komentarzy na każdy komentarz pozytywny.