Autor

Wyświetl wszystkie
Dave Branon

Dave Branon

Jeden zabawny fakt z Twojego życia? – Mój syn Steve i ja, ścięliśmy trzynastometrowe drzewo rosnące na podwórku. Zawiązaliśmy na nim linę, wycięliśmy z boku klin i zrobiliśmy decydujące cięcie, a drzewo nie przewróciło się na dom. Poczuliśmy się jak bohaterowie komiksu Ax Man!

Artykuły Dave Branon

To było niesamowite!

Dwunastoletnia dziewczynka miała po raz pierwszy wziąć udział w biegu przełajowym, lecz była niechętna. Mimo że przygotowywała się do wydarzenia, bała się, że słabo wypadnie. Ostatecznie jednak stanęła do rywalizacji. Później, gdy zawodnicy kolejno kończyli bieg, linię mety przekroczyli wszyscy za wyjątkiem niechętnej zawodniczki. W końcu jej mama, wypatrując córki, zobaczyła w oddali samotną postać. Udała się na linię mety, żeby pocieszyć zrozpaczoną zawodniczkę. Gdy ta przybiegła, krzyknęła jednak: „To było niesamowite!”

Nieproszone lisy

Za pierwszym razem, gdy nietoperz wpadł znienacka do naszego domu, potraktowaliśmy to jako przypadek. Po jego drugiej nocnej wizycie zacząłem czytać o obyczajach tych małych stworzeń. Okazuje się, że wystarczy im mała szczelina wielkości monety, aby wśliznąć się do czyjegoś domu z nieproszoną wizytą. Rozejrzałem się więc po domu i zatkałem każdy otwór, jaki tylko mogłem znaleźć.

Lepszy niż dotychczas

Katedra Notre Dame w Paryżu jest spektakularną budowlą. Jej architektura zapiera dech w piersiach, a witraże i przepiękne wnętrza są oszałamiające. Po wielu wiekach dominowania nad krajobrazem Paryża, kościół zaczyna się jednak rozpadać. Czas i skażenie pozostawiają po sobie ślady. Nadeszła chwila, aby tę nadzwyczajną budowlę naprawić.

Więcej niż patent

Ostatnio znalazłem „patent” (sprytne rozwiązanie problemu), gdy jedna z moich wnuczek podgrzała swojego pluszowego królika na szybie kominka. Pozostałe na niej sztuczne futerko nie wyglądało zbyt ładnie. Ekspert od kominków dał mi świetną wskazówkę jak wyczyścić szybę, by wyglądała jak nowa. Pomysł zadziałał i teraz już nie pozwalamy, by pluszowe zwierzaki zbliżały się do kominka!

Jesteś głodny?

Thomas wiedział, co trzeba robić. Urodzony w biednej rodzinie w Indiach, został zaadoptowany przez amerykańską rodzinę. Gdy później odwiedził ojczyznę, zobaczył, że dzieci w jego rodzinnym mieście żyją w skrajnym ubóstwie. Wiedział, że musi w jakiś sposób im pomóc. Powziął więc plan ukończenia studiów, zgromadzenia odpowiednich funduszy i powrotu do Indii.

Modlitwa Abby

Gdy Abby chodziła do pierwszej klasy liceum, usłyszała wraz z mamą wiadomość o młodym człowieku, który odniósł poważne obrażenia w wypadku samolotowym, w którym stracił ojca i macochę. Mama Abby, mimo że wcale go nie znała, powiedziała do córki: „Musimy modlić się za niego i za jego rodzinę”. Tak też uczyniły.

Puste łóżko

Gorąco pragnąłem wrócić do szpitala św. Jakuba w Montego Bay na Jamajce i ponownie skontaktować się z Rendellem, który dwa lata wcześniej dowiedział się o miłości Jezusa. Evie, nastolatka ze szkolnego chóru, z którym podróżuję każdej wiosny, czytała Rendellowi Pismo Święte i wyjaśniła mu ewangelię. On zaś w sposób osobisty przyjął Jezusa jako Zbawiciela.

Rozdarta zasłona

Był ciemny i ponury dzień na przedmieściach Jerozolimy. Na wzgórzu tuż za murami miasta, człowiek, który przez ostatnie trzy lata przyciągał rzesze chętnych naśladowców, wisiał teraz w pohańbieniu i bólu na szorstkim, drewnianym krzyżu. Żałobnicy, pogrążeni w smutku, płakali. Słońce nie rozświetlało już popołudniowego nieba. Ogromne cierpienie Człowieka na krzyżu skończyło się, gdy zawołał donośnym głosem: „Wykonało się” (Ew. Mateusza 27:50, Ew. Jana 19:30).

Łagodny lecz potężny

Podczas okupacji Holandii w czasie II wojny światowej, Anna Frank, chcąc uniknąć niebezpieczeństwa, przeniosła się wraz z rodziną do tajnej kryjówki. Ukrywała się w niej dwa lata, a potem została odnaleziona i wysłana do obozu koncentracyjnego. W swoim słynnym pamiętniku napisała następujące słowa: „Na dłuższą metę, najostrzejszą bronią ze wszystkich jest miły i łagodny duch”.

Atmosfera zachęty

Za każdym razem, gdy odwiedzam centrum fitness koło naszego domu, czuję się zachęcony. W tym ruchliwym miejscu jestem otoczony ludźmi, którzy starają się poprawić swoją sprawność fizyczną i siłę. Napisy na ścianach przypominają nam, aby nie krytykować się nawzajem, lecz że mile widziane jest okazywanie wsparcia dla wysiłków innych ćwiczących osób.

Alternatywa zmartwienia

Pewien uczciwy człowiek otrzymał pocztę głosową z następującą informacją: „Zgłasza się funkcjonariusz 
. . . z departamentu policji. Proszę oddzwonić do mnie pod numer . . .”. Mężczyzna zaczął się niepokoić, i zastanawiać, czy ostatnio dopuścił się jakiegoś przewinienia. Bał się oddzwonić, a nawet spędził kilka nieprzespanych nocy na analizowaniu wszystkich możliwych scenariuszy. Martwił się, że ma jakieś kłopoty, których sobie nie uświadamia. Tymczasem funkcjonariusz nigdy nie oddzwonił. Musiały jednak upłynąć tygodnie zanim nasz bohater przestał się martwić.

Dom

Ostatnio zmarła na raka nasza znajoma, która utrzymywała się ze sprzedaży domów. Gdy ją wspominaliśmy, moja żona przypomniała sobie, że Patsy wiele lat temu przyprowadziła do wiary w Jezusa pewnego mężczyznę, który stał się naszym bliskim przyjacielem.