Autor

Wyświetl wszystkie
Dave Branon

Dave Branon

Jeden zabawny fakt z Twojego życia? – Mój syn Steve i ja, ścięliśmy trzynastometrowe drzewo rosnące na podwórku. Zawiązaliśmy na nim linę, wycięliśmy z boku klin i zrobiliśmy decydujące cięcie, a drzewo nie przewróciło się na dom. Poczuliśmy się jak bohaterowie komiksu Ax Man!

Artykuły Dave Branon

Głosić, czy orać?

Według rodzinnej legendy, dwaj bracia, młodzi chłopcy o imionach: Billy i Melvin, pewnego razu, leżąc na trawie swojej rozległej farmy, obserwowali samolot. Samolot szybował, rysując na niebie dwie wielkie litery „G” i „P”. Bracia z jakichś względów zapamiętali je. Chcieli się przekonać, czy będą one miały jakieś znaczenie w ich życiu. Billy, zinterpretował te litery jako: „Go Preach” [w jęz. polskim: „Idź głosić”], natomiast Melvin, jako: „Go Plough” [w jęz. polskim: „Idź za pługiem” lub „Idź orać ziemię”]. Chłopcy potraktowali rysunek na niebie jako proroctwo dla swojego życia.

Teraz i w przyszłości

Niedawno uczestniczyłem w ceremonii wręczenia dyplomów podczas uroczystości ukończenia szkoły. Mówca, wygłaszający odczyt, zwrócił uwagę na wyzwania, czekające na młodych absolwentów. Wspomniał, że teraz jest czas w ich życiu, kiedy wszyscy ich pytają: Co dalej? Jaki wybiorą zawód? Jaką podejmą pracę? Potem jednak stwierdził, że ważniejsze pytanie brzmi: Co robią obecnie?

Samocenzura

Ostatnio przeczytałem całą stertę listów, które mój tata wysłał do mamy podczas II wojny światowej. Przebywał on wówczas w północnej Afryce, a mama—w Ameryce. Jako podporucznik armii USA, miał za zadanie cenzurowanie listów żołnierzy, aby nie dopuścić, by poufne informacje dotarły do wroga. Z rozbawieniem więc oglądałem stemple na kopertach jego listów do mamy. Widniały na nich słowa: „Ocenzurowane przez podporucznika Johna Branona”. Tata faktycznie usuwał fragmenty z własnych listów!

Kiedy zniknie siła

W naszej pamięci stopniowo zaciera się obraz naszej córki Melissy ze szkolnych czasów, kiedy to beztrosko grała w siatkówkę lub uśmiechała się nieśmiało podczas rodzinnych aktywności. Jej śmierć w wieku zaledwie siedemnastu lat spowodowała, że opadła na nas zasłona smutku.

Jak odbudowywać?

Była noc. Przywódca wyruszył konno, by sprawdzić, ile pracy jest do wykonania. Gdy oglądał otaczające go zewsząd zgliszcza, widział zburzone mury miejskie i spalone bramy. W niektórych miejscach rumowisko uniemożliwiało poruszanie się na koniu. Jeździec ze smutkiem zawrócił do domu.

Człowiek, który nie mógł mówić

Pewien mężczyzna siedział na wózku inwalidzkim w domu seniora i z radością przysłuchiwał się grupie nastolatków, śpiewających o Jezusie. Później, gdy młodzież próbowała z nim rozmawiać, zauważyła, że staruszek nie był w stanie mówić. Udar mózgu odebrał mu mowę.

Poszukiwanie Boga

Inspirujące jest obserwowanie ludzi, którzy z pasją i poświęceniem realizują swoje marzenia. Moja znajoma ukończyła studia na uniwersytecie w niespełna trzy lata. Jeden z moich przyjaciół—cukiernik, był tak zdeterminowany, by kupić wymarzony samochód, że sumiennie wypiekał i sprzedawał ciasta, aż osiągnął swój cel. Jeszcze inny znajomy, pracując w dziale sprzedaży, stara się spotkać ze stu klientami tygodniowo.

Skupiony na celu

W 2018 roku Colin O’Brady, sportowiec wytrzymałościowy, jako pierwszy samotnie przemierzył Antarktydę. Przebył łącznie 1500 kilometrów w ciągu zaledwie 54 dni, ciągnąc za sobą sanie z zaopatrzeniem. Była to pamiętna podróż pełna poświęcenia i odwagi.

Niewyobrażalne

W 2001 roku Bart Millard napisał bardzo znaną piosenkę pt. I can only imagine („Mogę sobie tylko wyobrazić”). Mówi ona o tym, jak niesamowitą rzeczą będzie przebywanie w obecności Chrystusa. Tekst Millarda stał się pokrzepieniem dla mojej rodziny, gdy nasza siedemnastoletnia córka, Melissa, zginęła w wypadku samochodowym. Próbowaliśmy wyobrazić sobie wówczas, jak czuje się ona w Bożej obecności.

Jasne światła

Stephen powiedział rodzicom, że musi wstawać do szkoły bardzo wcześnie, ale z jakiegoś powodu nigdy nie wyjaśniał im, dlaczego jest to dla niego tak ważne. Przywozili go więc codziennie o godzinie 7:15.

Zagubiona koperta

Wracaliśmy do domu po odwiedzinach rodziny mieszkającej w innym mieście. Gdy zatrzymaliśmy się na stacji benzynowej, zauważyłem leżącą na ziemi brudną i grubą kopertę. Wziąłem ją do ręki i zajrzałem do środka. Ku mojemu zdziwieniu znalazłem w niej mnóstwo banknotów.

To było niesamowite!

Dwunastoletnia dziewczynka miała po raz pierwszy wziąć udział w biegu przełajowym, lecz była niechętna. Mimo że przygotowywała się do wydarzenia, bała się, że słabo wypadnie. Ostatecznie jednak stanęła do rywalizacji. Później, gdy zawodnicy kolejno kończyli bieg, linię mety przekroczyli wszyscy za wyjątkiem niechętnej zawodniczki. W końcu jej mama, wypatrując córki, zobaczyła w oddali samotną postać. Udała się na linię mety, żeby pocieszyć zrozpaczoną zawodniczkę. Gdy ta przybiegła, krzyknęła jednak: „To było niesamowite!”