W czasie suszy w 2018 roku pewne małżeństwo podróżowało samochodem przez Północną Karolinę. Nagle usłyszeli, jak pęka ich opona, a metal karoserii szoruje po jezdni. Powstałe iskry wywołały słynny pożar, który pochłonął około 70 000 hektarów, zniszczył ponad tysiąc domostw, a nawet spowodował śmierć kilku osób.

Gdy osoby, które przeżyły kataklizm, usłyszały o smutku, jaki ogarnął wspomniane małżeństwo, stworzyły stronę na facebooku, by okazać im „życzliwość i serce . . . z powodu przytłaczającego ich wstydu i zwątpienia”. Pewna kobieta napisała: „Jako osoba, która utraciła dom w pożarze, chcę was zapewnić, że ani moja rodzina ani nikt inny, kto stracił dobytek, was nie obwinia. Wypadki się zdarzają. Mam nadzieję, że takie wiadomości jak moja, przyniosą wam ulgę. Przejdziemy przez to wszystko razem”.

Oskarżanie się—lęk, że uczyniliśmy coś nie do naprawienia—może zniszczyć ludzką duszę. Pismo Święte na szczęście stwierdza, że „jeśliby oskarżało nas serce nasze, Bóg jest większy niż serce nasze i wie wszystko” (I Jana 3:20). Bez względu na to, jak wielki jest skrywany przez nas wstyd, Bóg jest od niego większy. Jezus wzywa nas do upamiętania, które ma uzdrowieńcze właściwości, lub po prostu ujawnia niszczący nas wstyd. Potem, gdy doświadczamy Bożego zbawienia, „uspokajamy przed Nim swoje serca” (w. 19).

Bez względu na nasz żal z powodu czynów, które chcielibyśmy odwołać, Bóg się do nas przybliża, uśmiecha i mówi: „Twoje serce jest wolne”.