Autor

Zobacz wszystkie
David McCasland

David McCasland

Jeden zabawny fakt z Twojego życia? – W 1956 roku, byłem na koncercie Elvisa Presleya w Oklahoma City. Bilet wstępu kosztował $1.50!

Twoja ulubiona potrawa? – Lody

Twoje ulubione zajęcie? – Opowiadanie historii

Twój ulubiony pisarz? – William Zinsser (On Writing Well i inne książki).

Artykuły David McCasland

Nic się nie ukryje

W   2015 roku międzynarodowy ośrodek badawczy ocenił, że na całym świecie było zainstalowanych 245 milionów kamer CCTV i, że każdego roku liczba ta wzrasta o kolejnych 15%. Ponadto, miliony ludzi uwieczniają codzienne sceny na swoich smartfonach czy aparatach cyfrowych i są to obrazy zarówno z przyjęć urodzinowych jak i napadów na banki. Czy tym podwyższonym środkom bezpieczeństwa przyklaskujemy, czy potępiamy za ograniczanie prywatności, żyjemy w świecie, gdzie kamery są praktycznie wszędzie.

Dar doskonały

W   wielu częściach świata tygodnie po Bożym Narodzeniu, to czas bardzo nasilonych zwrotów zakupionych towarów, bo ludzie zamieniają niechciane prezenty na to, co im się faktycznie podoba. Najprawdopodobniej znasz jednak kogoś, o kim uważasz, że zawsze daje właściwy prezent. Skąd taka osoba wie, co sobie cenisz i, jaki prezent jest odpowiedni na daną okazję? Kluczem do robienia udanych prezentów nie są pieniądze, lecz wsłuchiwanie się w innych i osobiste zainteresowanie tym, co lubią i cenią.

Radość dla wszystkich

W   ostatnim dniu konferencji chrześcijańskich wydawców w Singapurze, 280 uczestników z 50 krajów zebrało się na placu przed hotelem by zrobić sobie grupowe zdjęcie. Stojący na balkonie fotograf stosował wiele różnych ujęć, ustawiając aparat pod różnym kątem. W końcu powiedział: „To już koniec”. Jakiś głos z tłumu krzyknął z ulgą: „Raduj się świecie!” Ktoś natychmiast odpowiedział śpiewem: „Przyszedł Pan”. Wkrótce dołączyli się inni. Cała grupa odśpiewała znaną kolędę w pięknej harmonii. Był to wzruszający widok jedności i radości, której nigdy nie zapomnę.

Święta w niewoli

Martin Niemoller, wybitny pastor niemiecki, spędził prawe osiem lat w obozach koncentracyjnych, gdyż otwarcie sprzeciwił się Hitlerowi. W wigilię Bożego Narodzenia 1944 roku Niemoller wypowiedział następujące słowa nadziei do współwięźniów w Dachau: „Moi drodzy przyjaciele! W te święta . . . szukajmy w dziecięciu z Betlejem Tego, który przyszedł do nas by nieść wraz z nami bardzo ciążące nam brzemię . . . Sam Bóg zbudował pomost między sobą a nami! Nawiedziło nas światło z wysokości!”

Dobra nowina

Światowe wiadomości bombardują nas przez internet, telewizję, radio i urządzenia mobilne. Większość z nich opisuje to, co złe—przestępstwa, terroryzm, wojny i problemy ekonomiczne. Pojawiają się również chwile, gdy dobre wiadomości rozjaśniają ciemne momenty smutku i rozpaczy—historie o bezinteresownych czynach, medyczne przełomy lub pojawienie się pokoju na terenach rozdartych przez wojnę.

Dar zachęcania

Stara piosenka Merle’a Hakgarda pt. If We Make Through December opowiada historię człowieka, który stracił pracę w fabryce i nie miał pieniędzy by kupić świąteczny prezent swojej córeczce. Choć grudzień powinien być szczęśliwym okresem, jego życie wydawało się ciemne i ponure.

Widok z odległości 400 mil

„Moja perspektywa na ziemi dramatycznie się zmieniła, gdy po raz pierwszy wyruszyłem w kosmos”—mówi Charles Frank Bolden, astronauta promu kosmicznego. Z odległości czterystu mil nad ziemią wszystko wyglądało spokojnie i pięknie. Bolden przypomina sobie jednak, że gdy przelatywał nad Bliskim Wschodem, „uderzyła go rzeczywistość” panującego tam ciągłego konfliktu. Podczas wywiadu z producentem filmowym, Jaredem Leto, powiedział, że widział wówczas ziemię taką, jaką powinna być, a potem poczuł się zmobilizowany by uczynić wszystko by stała się lepsza.

Jestem bogaty!

Być może widziałeś reklamę telewizyjną, w której pewien człowiek otwiera drzwi komuś, kto przekazuje mu czek na ogromną kwotę pieniędzy. Zdumiony szczęściarz zaczyna krzyczeć, tańczyć, podskakiwać, a potem rzuca się na szyję każdej napotkanej osobie: „Wygrałem, jestem bogaty, to nie do wiary! Moje problemy się rozwiązały!” Zdobywanie bogactwa wywołuje silną emocjonalną reakcję.

Cofanie maila

Czy wysłałeś kiedyś maila i nagle uświadomiłeś sobie, że poszedł do niewłaściwej osoby lub zawierał szkodliwe i ostre słowa? Gdybyś tylko mógł nacisnąć klawisz i zatrzymać pocztę! Teraz jest już to możliwe. Kilka firm oferuje rozwiązanie, które daje ci chwilę czasu po wysłaniu maila by go powstrzymać. Potem e-mail staje się podobny do wypowiedzianego słowa, którego nie można cofnąć. Funkcja ta jednak nie powinna być traktowana jako panaceum na wszystko, lecz przypominać nam, jak trudno jest pilnować własnych słów.

Dwunasty zawodnik

Na stadionie uniwersytetu A&M w Teksasie stoi duży znak z napisem: „Dom dwunastego zawodnika”. Choć każda drużyna może mieć na boisku tylko jedenastu reprezentantów, dwunastym zawodnikiem jest obecność tysięcy studentów A&M, którzy stoją przez cały mecz i kibicują swoim zespołom. Tradycja sięga roku 1922, gdy trener przywołał pewnego kibica z trybun by przebrał się i był gotów zastąpić kontuzjowanego zawodnika. Mimo że nie wziął udziału w meczu, jego gotowość do pomocy podniosła drużynę na duchu.

Kierowanie z miłością

J. Oswald Sanders, w swojej książce pt. Duchowe przywództwo analizuje ważność taktu i dyplomatyczności. „Gdy połączymy obydwa słowa”—pisze—„uzyskamy umiejętność godzenia przeciwnych poglądów bez obrażania innych i gwałcenia zasad”.

Modlący się pacjent

Nekrolog Allana Nanninga, mieszkańca mojego miasta, określił go jako „oddanego świadka Chrystusa”. Oprócz opisu jego życia rodzinnego i drogi zawodowej, wspominał również o długoletniej chorobie. Kończył się słowami: „Szpital nadał mu honorowy tytuł ‘modlącego się pacjenta’” z powodu jego służby wśród innych chorych. Człowiek ten w chwili własnego nieszczęścia modlił się za potrzeby innych.

Powiązane tematy

> Nasz Codzienny Chleb

Długi cień

Kilka lat temu, moja żoną i ja przebywaliśmy w wiejskim zajeździe na odludnych terenach Yorkshire Dales w Anglii. Były tam też cztery pary Brytyjczyków, których przedtem nie znaliśmy. Siedząc razem w salonie przy poobiedniej kawie zaczęliśmy zapoznawczą pogawędkę zadając oczywiście pytanie: ‚Co robisz zawodowo? Gdzie pracujesz?’ Byłem wówczas rektorem Moody Bible Institute w Chicago i sądziłem, że nikt z naszych rozmówców nie wie nic ani o tej uczelni, ani jej założycielu D. L. Moody’m. Kiedy wspomniałem je nazwę, odpowiedź była natychmiastowa i dość zaskakująca: „Moody i Sankey. Ten Moody?” Inny z gości dodał: „Mieliśmy śpiewnik autorstwa Sanky’ego i nasza rodzina często gromadziła się wokół pianina, by z niego śpiewać”. Byłem zachwycony! Ewangelista Dwight Moody i związany z nim muzyk Ira Sankey sto dwadzieścia lat temu organizowali nabożeństwa ną wyspach brytyjskich, a ich wpływ nadal można tu dostrzec.

Znaleźć życie

Słowa ojca Ravi’ego potrafiły głęboko ranić „Jesteś kompletnym nieudacznikiem. Przynosisz nam wstyd”. W porównaniu ze swoim uzdolnionym rodzeństwem, Ravi był postrzegany jako plama na honorze rodziny. Próbował wyróżnić się w sporcie i miał w tym pewne sukcesy, ale nadal czuł się kimś gorszym. Ciągle zastanawiał się: Co ze mnie będzie? Naprawdę jestem całkowitym nieudacznikiem? Można jakoś bezboleśnie zakończyć to życie? Takie myśli prześladowały go, ale z nikim o tym nie rozmawiał. W jego kręgu kulturowym takich rozmów nikt nie inicjował. Obowiązywała tam zasada, „swoje problemy zachowaj dla siebie, a ludziom mów, że wszystko idzie świetnie.

Dolina błogosławieństw

Francuski malarz Henri Matisse miał odczucie, że dzieła, jakie stworzył w ostatnich latach życia najlepiej go wyrażały. W tym czasie eksperymentował z nowym stylem, tworząc pełne kolorów, olbrzymie obrazy, gdzie skrawki papieru zastępowały farbę. Tymi jaskrawymi scenami ozdobił ściany swojego pokoju. Było to dla niego ważne, bo zdiagnozowano u niego raka i często nie opuszczał łóżka.