Autor

Zobacz wszystkie
Dave Branon

Dave Branon

Jeden zabawny fakt z Twojego życia? – Mój syn Steve i ja, ścięliśmy trzynastometrowe drzewo rosnące na podwórku. Zawiązaliśmy na nim linę, wycięliśmy z boku klin i zrobiliśmy decydujące cięcie, a drzewo nie przewróciło się na dom. Poczuliśmy się jak bohaterowie komiksu Ax Man!

Artykuły Dave Branon

Stare choć nowe

W   2014 roku, pod muzeum National Corvette Museum w Kentucky, obsunął się grunt wciągając pod ziemię osiem zabytkowych i bezcennych Chevroletów Corvette. Samochody uległy poważnym uszkodzeniom, a niektóre nie nadawały się już do naprawy.

Oto jest dzień

Maggie, nasza wnuczka w wieku przedszkolnym i Katie, jej młodsza siostrzyczka, wytaszczyły na podwórko kilka koców, z których postanowiły zbudować namiot do zabaw. Po pewnym czasie ich mama usłyszała, jak woła ją Maggie.

Stereofonia

W alt Disney Studios jako pierwsza wytwórnia wprowadziła nową koncepcję udźwiękowienia filmów. Był to dźwięk stereofoniczny lub system surround. Został on stworzony dlatego, gdyż producenci chcieli by wielbiciele kina słyszeli muzykę w inny sposób.

Piękno

W yobraźmy sobie dwie kilkunastoletnie dziewczynki. Pierwsza z nich jest silna i zdrowa. Druga nigdy nie zaznała wolności poruszania się o własnych siłach. Siedząc na wózku inwalidzkim, doświadcza nie tylko emocjonalnych problemów codziennego życia, lecz również fizycznego bólu i cierpienia.

Nie mieliśmy pojęcia

W olontariusze z miejscowego zboru spędzali chłodny wieczór na rozdawaniu żywości wśród mieszkańców biednej dzielnicy. Pewna kobieta, która otrzymała dary, nie posiadała się z radości. Pokazała swoim darczyńcom pusty kredens i powiedziała im, że jej modlitwa została wysłuchana.

Niewyczerpane źródło

Gdy zapytałem idącej na emeryturę znajomej, czego najbardziej obawia się w swoim następnym etapie życia, odpowiedziała: „Chcę być pewna, że starczy mi pieniędzy”. Nazajutrz, gdy rozmawiałem z doradcą finansowym, otrzymałem poradę, jak uniknąć wydania wszystkich finansowych środków. Każdy z nas chciałby mieć pewność, że ma wystarczające zasoby na resztę swojego życia.

Decyzja Evie

Evie była jedną z 25 amerykańskich nastolatków z chóru szkolnego, który podróżował po Jamajce, śpiewając, składając świadectwo i okazując Bożą miłość ludziom innej kultury i generacji. Pewien dzień podróży był dla Evie szczególny i radosny.

Boża mowa

Ostatnio mój zięć wyjaśniał mojej prawnuczce Maggie, że możemy rozmawiać z Bogiem, i że Bóg się z nami komunikuje. Gdy Ewing powiedział Maggie, że Bóg czasami przemawia do nas przez Biblię, dziewczynka zareagowała bez wahania: „On nigdy nic do mnie nie powiedział. Nigdy nie słyszałam by Bóg do mnie mówił”.

Kto ciebie obserwuje?

Bez względu na to, gdzie udadzą się sportowcy w Rio de Janeiro podczas olimpiady 2016 roku, zobaczą Jezusa. Wysoko nad brazylijskim miastem, na górze o wysokości ośmiuset metrów zwanej Corcovado, stoi trzydziestometrowy posąg określany jako Cristo Redentor (Chrystus Odkupiciel). Jego masywna postać z rozpostartymi ramionami jest widoczna dzień i noc z niemal każdego miejsca ogromnego miasta.

Łatwa droga?

Ścieżka życia jest często trudna. Jeśli więc spodziewamy się, że Bóg będzie nas zawsze prowadził łatwą drogą, możemy ulec pokusie i odwrócić się od Niego, gdy teren staje się wyboisty.

Wejdź i rozgość się

Gdy byłem dzieckiem, nasza rodzina wybrała się na comiesięczną wycieczkę z Ohio do Zachodniej Wirginii by odwiedzić moich dziadków od strony mamy. Za każdym razem gdy przyjeżdżaliśmy i stawaliśmy u drzwi ich farmy, babcia Lester witała nas słowami: „Wejdźcie i rozgośćcie się”. Chciała w ten sposób powiedzieć, abyśmy poczuli się jak w domu, na chwilę usiedli i „nadrobili zaległości” w rozmowach. Życie może stać się bardzo zabiegane. W naszym świecie skupionym na działaniu trudno jest poznawać ludzi. Ciężko znaleźć czas i poprosić kogoś: „Wejdź i rozgość się”. Możemy więcej dokonać, gdy wysyłamy sobie nawzajem SMS-y i staramy się być zwięźli.

Wezwany po imieniu

Kiedy po raz pierwszy spotkałem się z nową grupą studentów na zajęciach z kompozycji, znałem już ich imiona. Przed lekcją poświęciłem sporo czasu na poznanie ich imion, nazwisk oraz zdjęć, zapoznając się z nimi w bazie danych naszej uczelni. Kiedy więc wchodzili do klasy mogłem ich indywidualnie witać: „Cześć Jessica” czy „Witaj Trevor”. Czynię tak, gdyż wiem, jakie znaczenie ma dla każdego fakt, że ktoś zna nasze imię i po imieniu do nas się zwraca.

Powiązane tematy

> Nasz Codzienny Chleb

Długi cień

Kilka lat temu, moja żoną i ja przebywaliśmy w wiejskim zajeździe na odludnych terenach Yorkshire Dales w Anglii. Były tam też cztery pary Brytyjczyków, których przedtem nie znaliśmy. Siedząc razem w salonie przy poobiedniej kawie zaczęliśmy zapoznawczą pogawędkę zadając oczywiście pytanie: ‚Co robisz zawodowo? Gdzie pracujesz?’ Byłem wówczas rektorem Moody Bible Institute w Chicago i sądziłem, że nikt z naszych rozmówców nie wie nic ani o tej uczelni, ani jej założycielu D. L. Moody’m. Kiedy wspomniałem je nazwę, odpowiedź była natychmiastowa i dość zaskakująca: „Moody i Sankey. Ten Moody?” Inny z gości dodał: „Mieliśmy śpiewnik autorstwa Sanky’ego i nasza rodzina często gromadziła się wokół pianina, by z niego śpiewać”. Byłem zachwycony! Ewangelista Dwight Moody i związany z nim muzyk Ira Sankey sto dwadzieścia lat temu organizowali nabożeństwa ną wyspach brytyjskich, a ich wpływ nadal można tu dostrzec.

Znaleźć życie

Słowa ojca Ravi’ego potrafiły głęboko ranić „Jesteś kompletnym nieudacznikiem. Przynosisz nam wstyd”. W porównaniu ze swoim uzdolnionym rodzeństwem, Ravi był postrzegany jako plama na honorze rodziny. Próbował wyróżnić się w sporcie i miał w tym pewne sukcesy, ale nadal czuł się kimś gorszym. Ciągle zastanawiał się: Co ze mnie będzie? Naprawdę jestem całkowitym nieudacznikiem? Można jakoś bezboleśnie zakończyć to życie? Takie myśli prześladowały go, ale z nikim o tym nie rozmawiał. W jego kręgu kulturowym takich rozmów nikt nie inicjował. Obowiązywała tam zasada, „swoje problemy zachowaj dla siebie, a ludziom mów, że wszystko idzie świetnie.

Dolina błogosławieństw

Francuski malarz Henri Matisse miał odczucie, że dzieła, jakie stworzył w ostatnich latach życia najlepiej go wyrażały. W tym czasie eksperymentował z nowym stylem, tworząc pełne kolorów, olbrzymie obrazy, gdzie skrawki papieru zastępowały farbę. Tymi jaskrawymi scenami ozdobił ściany swojego pokoju. Było to dla niego ważne, bo zdiagnozowano u niego raka i często nie opuszczał łóżka.